piątek, 4 grudnia 2015

Od Snowbird CD. Ehrendila

Spojrzałam zaskoczona na chłopaka. Wszystko wydawała się wydarzyć tak szybko, niby w ułamku sekundy. Dopiero po krótkiej chwili udało mi się otrząsnąć z zaskoczenia. Przyjrzałam się powoli oddalającemu się Ehrendilowi. Zauważyłam paskudną ranę na jego boku. Przy każdym kroku się lekko krzywił. Zaraz, zaraz..... gdzie on się chce wybierać z taką raną. Przecież to może być niebezpieczne. Podbiegłam do niego i zagrodziłam mu drogę.
- Coś się stało? - spytał zdziwiony.
Skinęłam głową.
- Rana - powiedziałam. Nie lubię za dużo mówić i w tym przypadku stwierdziłam, że nie trzeba mówić nadto.
- To nic - odpowiedział
- Pomogę.
Nie czekając na odpowiedź chłopaka, podeszłam do niego, położyłam łapę na jego ranie i wypowiedziałam zaklęcie. Po chwili paskudna rana zaczęła się goić, pozostawiając na skórze lekko zaczerwienione blizny. Spuściłam wzrok zła na siebie, że nie mogę z tym nic zrobić.
- Przez pewien czas będziesz czuć tępy ból - powiedziałam i odeszłam kawałek od niego.

<Ehrendil?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz