niedziela, 20 grudnia 2015

Aida


"Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurzyć to żaden problem."





Imię: Aida
Skróty: Adi
Przezwisko: -
Płeć: Wadera
Wiek: 2,5
Charakter: Jest roztrzepana i niecierpliwa najpierw robi potem myśli, ale również lojalna i szczera [czasem aż nadto].Ma mocny łeb do alkoholu niestety przez swoje zamiłowanie do imprez często budzi się w lesie totalnie nie wiedząc gdzie się znajduje...Lubi głupie żarty i denerwują ją ludzie którzy udają że są mądrzy i nie mają ani trochę poczucia humoru.
Cechy szczególne: Próbuje się za wszelką cenę ne wyróżniać, lecz w swojej chorobliwie pedantycznej rodzinie to wręcz graniczy z cudem.
Status: Omega
Stanowisko: Nocny strażnik.
Partner: " A na co to komu... nie dość mam problemów?!"
Rodzina: Chyba żyją nie utrzymuje już z nimi kontaktu
Przyjaciele: Jak on tam miał Janek? , Franek?... ehh i tak nigdy ich nie zapamiętuje . Dla Aidy pojęcie przyjaciel równa się towarzysz na jeden wieczór imprezy..
Rasa: Wilk Kolorów
Żywioł: Nieodkryty
Moce: Nie lubi magi więc jej nie używa
Inne: Jest dyslektyczką
Lubi: Dobrą zabawę [u ludzi najbardziej ceni szczerość, denerwują ją ludzie którzy oszukują]
Nie lubi :spisków, szpiegów i ustalanie strategi [najchętniej rzuciła by się na wroga z maczetą od razu]
Historia: [LINK]
Sterujący: Alicy
Galeria: -

Ekwipunek: Nie posiada żadnych rodzinnych ani magicznych świecidełek
Sakwa: 100 ZM
Umiejętności: Szybkość:30
                        Siła:20 
                        Zwinność:15 
                        Wytrzymałość:40
Punkty Awansu: 150 / 200
Upomnienia: 2/3

niedziela, 13 grudnia 2015

Od Ehrendila CD. Snowbird

- Dziękuję pani - odpowiedziałem kłaniając się lekko.
- Co zrobisz z gryfem? - spytała dość chłodno.
- Sprzedam na czarnym rynku. Mogę ci wszystko pokazać, jeśli chcesz.
Spojrzałem na truchło gryfa. Nie podoba mi się ta czerwona plama na piersi bestii. Obniża wartość całego łupu. Potem spróbuję się jej pozbyć. Sięgnąłem do torby, żeby wyciągnąć z niej fiolkę zielonkawego płynu o mocno ziołowym zapachu. Odkorkowałem ją i wypiłem zawartość.
- Neutralizator. Całkowicie blokuje odczuwanie bólu - odpowiedziałem na niezadane pytanie wadery.
Skinęła głową najwyraźniej usatysfakcjonowana faktem, że nie musi się odzywać. Przeciągnąłem się. Nie mam całej nocy. Podjąłem więc przerwany marsz w stronę swojego mieszkania.
- Więc jak będzie pani? Zechcesz mi towarzyszyć? - spytałem.

<Snowbird?>

piątek, 4 grudnia 2015

Od Snowbird CD. Ehrendila

Spojrzałam zaskoczona na chłopaka. Wszystko wydawała się wydarzyć tak szybko, niby w ułamku sekundy. Dopiero po krótkiej chwili udało mi się otrząsnąć z zaskoczenia. Przyjrzałam się powoli oddalającemu się Ehrendilowi. Zauważyłam paskudną ranę na jego boku. Przy każdym kroku się lekko krzywił. Zaraz, zaraz..... gdzie on się chce wybierać z taką raną. Przecież to może być niebezpieczne. Podbiegłam do niego i zagrodziłam mu drogę.
- Coś się stało? - spytał zdziwiony.
Skinęłam głową.
- Rana - powiedziałam. Nie lubię za dużo mówić i w tym przypadku stwierdziłam, że nie trzeba mówić nadto.
- To nic - odpowiedział
- Pomogę.
Nie czekając na odpowiedź chłopaka, podeszłam do niego, położyłam łapę na jego ranie i wypowiedziałam zaklęcie. Po chwili paskudna rana zaczęła się goić, pozostawiając na skórze lekko zaczerwienione blizny. Spuściłam wzrok zła na siebie, że nie mogę z tym nic zrobić.
- Przez pewien czas będziesz czuć tępy ból - powiedziałam i odeszłam kawałek od niego.

<Ehrendil?>