Wchodzę do sklepu ale nie ma w nim nic ciekawego więc szybko go opuszczam. Chodząc bez celu w końcu trafiam na jakąś małą uliczkę. Przy ścianach siedzą tam dzieci- większość ubrana w jakieś łachmany i przeraźliwie chuda. Starając się nie zwracać na nie uwagi idę dalej, ale coś przyciąga mój wzrok. Wydawało mi się czy właśnie kątem oka zauważyłem jakąś znajomą sylwetkę? Odwracam się by jeszcze raz przyjrzeć się temu miejscu ale nikogo znajomego nie ma. Idę więc dalej, chociaż jestem pewien że się nie przewidziałem. Wychodząc na jakąś większą ulice rozglądam się, co wzbudza ciekawość niektórych osób stojących w pobliżu. Zauważyłem jakąś ławkę przy drodze, więc usiadłem na niej, przyglądając się ludziom. Jakiś typek się przysiadł, ale zaraz sobie poszedł. Mam nadzieje, że nie jestem aż tak straszny.... Z małej uliczki właśnie wyszła jakaś postać. A jednak... Wstaję z ławki i przepychając się przez ludzi podchodzę do niej. Kładę jej rękę na ramieniu i dziewczyna się odwraca
-Shira? Co ty tu robisz?
<Shira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz