niedziela, 20 września 2015

Od Shiry CD. Toxic'a

Poczułam się jakby ktoś wyciągnął mnie z wody i na dzień dobry walnął patelnią w łeb... Usiadłam ciężko. Wzrok mi się trochę rozmazywał więc zmrużyłam oczy marszcząc przy tym brwi, zobaczyłam sylwetkę szaro-zielonego wilka i otworzyłam oczy z niedowierzaniem.
- Ivy?!- usłyszałam śmiech kawałek dalej. Za to wilk którego wzięłam za moją przyjaciółkę prychnął najwyraźniej urażony
- Czy ja wyglądam jak dziewczyna?- spytał
- E.. Toxic? Co się stało?- spróbowałam wstać, ale w tym momencie poczułam ból w boku i zorientowałam się że mam czymś posklejane futro... Krew?
- Ty mi powiedz. I kto to Ivy?- Wzrok pomału wracał mi do normy
- Nie ważne... a ty mi powiedz kto TO jest- wskazałam nieznajomego basiora. Nie lubię nowych... Ten tylko wyszczerzył się do mnie radośnie
- River, jest u nowy. Wiedziałabyś o tym gdybyś mniej biegała jak oszalała a bardziej zainteresowała się tym co tu się dzieje...- przewróciłam oczami na słowa Toxica
- Nie matkuj mi tu... - mruknęłam podnosząc się z ziemi, starałam się to zrobić powoli ale i tak lekko się skrzywiłam- Pewnie nie potrafisz leczyć czegoś takiego?

<Eeee? Toxic? River? Nie mam weny...>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz