---
Usłyszałem jakiś szelest. Obudziłem sie i rozciągłem. Zaczęłem następnie rozglądać do okoła co to mogło być. Nic nie widziałem ale słyszałem i po chwili też poczułem zapach tego czegoś. Pewne było że to ktoś z naszej watahy. Jak rozpoznałem zapach postanowiłem sie rozluźnić i usiąść.
-Kto tam jest?
Zapytałem spoglądając na krzaki z których dźwięk i zapach dochodził.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz