sobota, 5 września 2015

Od Toxic'a

Leżałem przy jeziorze znanym nam wszystkim i oglądałem chmury. Były w rożnych krztaltach. Nie kture nawet przypominały jakieś stworzenia, istniejące i wymyślone. Patrzenie w gore daje mi motywacje do tworzenia rożnych przedmiotów. Ale dziś mi sie nie chciało. Wciąż leżałem i oglądałem chmury, aż pod koniec usnęłem.
---
Usłyszałem jakiś szelest. Obudziłem sie i rozciągłem. Zaczęłem następnie rozglądać do okoła co to mogło być. Nic nie widziałem ale słyszałem i po chwili też poczułem zapach tego czegoś. Pewne było że to ktoś z naszej watahy. Jak rozpoznałem zapach postanowiłem sie rozluźnić i usiąść.
-Kto tam jest?
Zapytałem spoglądając na krzaki z których dźwięk i zapach dochodził.

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz