czwartek, 24 września 2015

Od Jethro CD. Shiry

Pierwsze co trafiło na nasz stolik to dwie szklanki z pepsi. Przyniosła je ta sama kobieta która wcześniej zabrała troche nietypowe zamówienie. Chyba była naprawde znudzona swoją pracą, bo znowu nawet na nas nie spojżała. Ci ludzie.... Ich życie jest takie nudne ...
Shi zaczęła się rozglądać i dopiero teraz zauważyłem że nie jesteśmy tu sami. Przy innych stolikach siedziało kilka osób, które co jakiś czas spoglądało w naszą stronę.
- Hm... Mam wrażenie że się na nas gapią...
-A ja mam taką pewność - stwierdziłem odwracając wzrok od tych ludzi i usmiechając się do Shi.
Po chwili w końcu kelnerka przynosi ową pizze. Wyglądała....tak sobie. Ale pachniała całkiem spoko. I przy okazji własnie zdałem sobie sprawe z tego że jestem głodny.
- Jak to pachnie... - zauważa Shi i wyciąga ręke by wziąść kawałek pokrojonej pizzy. Ja również postanawiam spróbować. Taak. Trzeba przyznać, że smakuje świetnie. Zwłaszcza teraz kiedy żołądek doprasza się jedzenia.
-Chyba będe tu przychodził częściej - kończę swój kawałek pizzy i biorę szklankę. Coś mi się zdaje że ludzie się patrzą ale niezbyt mnie to obchodzi. Shi również jest zadowolona a bynajmniej tak wygląda. Usmiecham się pod nosem na tą myśl. To dziwne...
Po jakimś czasie po raz kolejny przychodzi znudzona kelnerka tym razem z rachunkiem w dłoni. Zacząłem szukać w kieszeniach kasy i na szczęście znalazłem to co zostało mi po poprzedniej wyprawie do miasta. Zapłaciłem jej i wróciłem do zajadania się pizzą. Nawet nie zauważyłem kiedy pizza zniknęła...

<Shi? Taak bardzo brak weny ;-; >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz