- I coś się ciekawego dzieje?- spytał. Ufff... Dobrze czasem umieć kłamać
- Nie. Stara bieda, wiesz... Tu jakieś morderstwo, tam strzelanina. Ludzie narzekają... No a ty co tu robisz?
- To samo co ty. Nudzę się- padła odpowiedź.
- To może pójdziemy na pizze? Słyszałam że jest całkiem niezła.- uśmiechnęłam się. W zasadzie nigdy pizzy nie jadłam. Słyszałam jak dzieciarnia mówiła coś o pizzerii więc ich spytałam o co chodzi. Patrzyli się na mnie jak na wariatkę.
- Jasne, prowadź.- no więc zaczęłam się rozglądać za tą pizzerią przypominając sobie instrukcję dzieciarni jak tam dotrzeć. Prosto od bramy do drugiego skrzyżowania, w lewo, prosto, w lewo i na końcu przy murach. Budynek wyglądał dość zwyczajnie. Kilka większych okien, jedne drzwi. Zero szyldów czy jakichś oznaczeń. Gdyby nie to że przez okna widziałam jakąś Iladę i kilka przypraw na niej stojących minęłabym to miejsce nawet się nieoglądając. Otwieraniu drzwi towarzyszył dźwięk dzwoneczków. W środku było ciepło i całkiem przytulnie. Wszystkie meble były drewniane a przy oknach zamiast krzeseł były obite brązową skórą siedziska. Największe wrażenie robił zapach rozmaitych przypraw i sosów. Usiadłam przy jednym z okien w rogu pomieszczenia, a Jeth usiadł naprzeciwko. Po chwili przyszła do nas znudzona kelnerka z notesem
- Mogę przyjąć zamówienie?- spytała wyciągając długopis. Brzmiała prawie jak automat nawet nie chciało jej się na nas spojrzeć.
- Yyy... - spojrzałam na Jeth'a a ten tylko wzruszył ramionami najwyraźniej też nie wiedząc co powiedzieć- Jakąś pizzę?
- I coś do picia. -dodał, a kelnerka w końcu na nas zerknęła po czym wróciła za ladę i zniknęła za drzwiami, najpewniej do kuchni. Usłyszałam jeszcze jak woła do kogoś by dał co tam ma na zbyciu. I parsknęłam śmiechem.
<Hue Hue Jeth?... Głodna się zrobiłam xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz