sobota, 5 września 2015

Od Toxic'a CD. Shira

Nic dzis sie nie działo. Dzien zaczęłem kłótnia z Alis a nastepnie przyleciała Shi i omal nam do gardeł nie wlazła, a w ogóle do niej sie nie odezwalismy. To było podejrzliwe wiec postanowiłem za nią pójść, ale jak zobaczyłem że kieruje sie w stronę miasta to zrezygnowałem. Czekałem aż wybiegnie. W międzyczasie przeszedłem sie, przywitałem sie z Twelve ktury cos pisał. I nastepnie znalazłem nowa osobę: River'a. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i po chwili pojawiła sie Shi zza krzaków. Miała pzebity bok, a gdy sie zatrzymała to patrzyła na nas szaleńczym wzrokiem cieżko dusząc.
-Shir? Wszystko w porządku?
Zapytałem, ale ona nie odpowiedziała. Postanowiłem sie do niej zbliżyć. Jak byłem dość blisko to szepłem jej do ucha:
-Shi, obudź sie
Widać było ze słyszy, bo spojrzała na mnie. Dalej miała ten szalony wzrok, jakby ja cos opętało. Cofnąłem sie o kilka kroków i patrzyłem na Shi. Widziałem jak krew jej kapie jak i z pyska tak i z boku. Widać było że sie biła. Jeżeli sie nie mylę to z ludźmi. Patrzyłem na Shi nie wiedząc co zrobić. Nastepnie spojrzałem na River'a.
-I co teraz?
Zapytałem zaniepokojony stanem Shir. Patrzyłem sie w oczy River'a z nadzieja ze ma jakiś pomysł.

<River? Shira? Sry ze długo ale internet nie chciał mi się włączyć,,>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz