"Nie ma czegoś takiego jak uczciwa walka. W walce wykorzystuje się każdą przewagę i każdą sposobność, jaka się nadarza."
Imię: Ehrendil
Skróty: Nie toleruje żadnych skróceń, a wręcz są dla niego obraźliwe. Taka kultura i cóż poradzić.
Przezwisko: Łowca albo zwyczajnie Elf.
Głos
Płeć: Basior, czy bardziej trafnie - Mężczyzna.
Wiek: Jest jeszcze młody jak na elfa. Ma dopiero 246 lat. I jeszcze przez co najmniej 200 lat będzie wyglądał na 20-latka.
Charakter: Ehrendil ma problem z publicznym wyrażaniem uczuć. Wygląda to tak jakby się wstydził, ale tak nie jest. On po prostu nie potrafi się zdobyć na poufałości w towarzystwie. Jest powściągliwy i raczej większość myśli zachowuje wyłącznie dla siebie. Na co dzień jest surowy i poważny, zdaje się nawet, że bez jakiegokolwiek poczucia humoru. Na szczęście to tylko pozory, bo przy pewnej pani Elf okazuje się być dziecinny. Tylko przy owej kobiecie szczerze się śmieje i żartuje. Jest fatalnym przykładem bycia wegetarianinem z potrzeby, a nie wyboru. Mdli go na samą myśl o tym, że ktoś może zabić i zjeść zwierzę. Bierze się to stąd, że jako elf czystej krwi ma "zakodowaną" w genach miłość do wszelkich istot żywych. Zamiast polować na jelenie czy króliki woli się z nimi zaprzyjaźnić. Tak już ma, co paradoksalnie nie przeszkadza mu w wykonywanej przez niego pracy. Ehrendil dosłownie ma licencję na zabijanie, ku szczęściu wilków, ludzi i całej reszty Bogu ducha winnych istot na zabijanie potworów. Taką profesję sobie wybrał i oczyszcza świat z całego tego bałaganu jaki robią chimery, olbrzymy, mantykory i cała reszta stworzeń którymi straszy się dzieci. Lubi swoją pracę. Tak naprawdę nic innego nie robił przez całe swoje dość już długie życie. W wieku 6 lat umiał już walczyć i rzucać nożem, a od 10.roku życia przestał chybiać strzelając z łuku. Potem było już tylko lepiej. Teraz ma swoją prywatą zbrojownię w której można zaleźć znakomitą większość rodzajów broni. Elf preferuje jednak broń białą. Szczególnym uczuciem darzy błękitny sztylet na demony o pięknie brzmiącym imieniu "Nakir" i miecz typu półtorak z elfiej stali, który nie zasłynął jeszcze na tyle, by nosić imię. Trudno trafić do grona jego znajomych, jeśli nie odkupuje się od niego towarów lub ma się pecha popełnić na początku kilka nieetycznych gaf. Jest bardzo wyczulony na zachowanie innych. I mimo że sam nie świeci idealnym przykładem w każdej dziedzinie potrafi się przyzwoicie zachowywać. Ma też nieco staroświecki sposób mówienia teraz już lekko uwspółcześniony przebywaniem w towarzystwie zwykłych ludzi. Ogólnie rzecz biorąc jest po prostu inny niż reszta. Ma inną kulturę i tradycję, wyznaje inną religię i przestrzega kanonów obowiązujących w Królestwie - kraju elfów. Na pewno pozostanie wiernym jednej, jako iż jest kompletnie nieczuły na starania innych kobiet i nie pozwoli im na dużo. Elf jest pewny siebie, ale są sytuacje w których najchętniej schowałby się z pola widzenia. Nigdy nie ucieknie od walki i nie zawaha się. Jest pewny swoich umiejętności, a o broń dba z niemal pedanterią. Nie dziwne więc, że gdy widzi kogoś kto nie potrafi sobie poradzić czy też należycie zadbać o swój oręż nie potrafi się powstrzymać od uwagi na ten temat. Bywa w tym wyniosły czym nie zaskarbi sobie raczej sympatii upomnianego. W gruncie rzeczy to jednak całkiem uprzejma osoba.
Cechy szczególne: Poza tym, że wilkiem jest tylko w ostateczności, ma sięgające poniżej kolan najczęściej zaplecione w prosty warkocz połączony z charakterystyczną dla niego fryzurą siwe włosy. Innym szczegółem w wyglądzie bez wątpienia przyciągającym uwagę są jego spiczaste uszy przyozdobione kolczykami. Godny podkreślenia jest też fakt, iż Ehrendil nie rozstaje się ze swoimi ulubionymi przedmiotami w postaci kilku sztyletów, miecza, kuszy lub łuku czy innych zasilających jego zbrojownię rzeczy. Na zewnątrz praktycznie zawsze ma też lekki pancerz ze smoczej skóry i elfiej stali i nieodłączny czarny płaszcz swojej kasty. No i jest szczupłej, lecz bardzo dobrze umięśnionej (dzięki ponad 200-letniemu treningowi) budowy ciała. W wilczej wersji wyróżnia się jedynie szczupłą sylwetką.
Status: Epsilon
Stanowisko: Łowca
Partnerka: Sorrow
Rodzina: Jego ojciec jest Kapitanem Królewskiej Gwardii, ale obecnie nie wie nawet czy jego syn żyje czy nie... Matka już od dawna nie oddycha, a rodzeństwa nie posiada.
Przyjaciele: Erytrea, córka Królowej. Wychował się z nią w pałacu i jest jedyną taką osobą na świecie. Na jego sympatię trzeba zasłużyć...
Skróty: Nie toleruje żadnych skróceń, a wręcz są dla niego obraźliwe. Taka kultura i cóż poradzić.
Przezwisko: Łowca albo zwyczajnie Elf.
Głos
Płeć: Basior, czy bardziej trafnie - Mężczyzna.
Wiek: Jest jeszcze młody jak na elfa. Ma dopiero 246 lat. I jeszcze przez co najmniej 200 lat będzie wyglądał na 20-latka.
Charakter: Ehrendil ma problem z publicznym wyrażaniem uczuć. Wygląda to tak jakby się wstydził, ale tak nie jest. On po prostu nie potrafi się zdobyć na poufałości w towarzystwie. Jest powściągliwy i raczej większość myśli zachowuje wyłącznie dla siebie. Na co dzień jest surowy i poważny, zdaje się nawet, że bez jakiegokolwiek poczucia humoru. Na szczęście to tylko pozory, bo przy pewnej pani Elf okazuje się być dziecinny. Tylko przy owej kobiecie szczerze się śmieje i żartuje. Jest fatalnym przykładem bycia wegetarianinem z potrzeby, a nie wyboru. Mdli go na samą myśl o tym, że ktoś może zabić i zjeść zwierzę. Bierze się to stąd, że jako elf czystej krwi ma "zakodowaną" w genach miłość do wszelkich istot żywych. Zamiast polować na jelenie czy króliki woli się z nimi zaprzyjaźnić. Tak już ma, co paradoksalnie nie przeszkadza mu w wykonywanej przez niego pracy. Ehrendil dosłownie ma licencję na zabijanie, ku szczęściu wilków, ludzi i całej reszty Bogu ducha winnych istot na zabijanie potworów. Taką profesję sobie wybrał i oczyszcza świat z całego tego bałaganu jaki robią chimery, olbrzymy, mantykory i cała reszta stworzeń którymi straszy się dzieci. Lubi swoją pracę. Tak naprawdę nic innego nie robił przez całe swoje dość już długie życie. W wieku 6 lat umiał już walczyć i rzucać nożem, a od 10.roku życia przestał chybiać strzelając z łuku. Potem było już tylko lepiej. Teraz ma swoją prywatą zbrojownię w której można zaleźć znakomitą większość rodzajów broni. Elf preferuje jednak broń białą. Szczególnym uczuciem darzy błękitny sztylet na demony o pięknie brzmiącym imieniu "Nakir" i miecz typu półtorak z elfiej stali, który nie zasłynął jeszcze na tyle, by nosić imię. Trudno trafić do grona jego znajomych, jeśli nie odkupuje się od niego towarów lub ma się pecha popełnić na początku kilka nieetycznych gaf. Jest bardzo wyczulony na zachowanie innych. I mimo że sam nie świeci idealnym przykładem w każdej dziedzinie potrafi się przyzwoicie zachowywać. Ma też nieco staroświecki sposób mówienia teraz już lekko uwspółcześniony przebywaniem w towarzystwie zwykłych ludzi. Ogólnie rzecz biorąc jest po prostu inny niż reszta. Ma inną kulturę i tradycję, wyznaje inną religię i przestrzega kanonów obowiązujących w Królestwie - kraju elfów. Na pewno pozostanie wiernym jednej, jako iż jest kompletnie nieczuły na starania innych kobiet i nie pozwoli im na dużo. Elf jest pewny siebie, ale są sytuacje w których najchętniej schowałby się z pola widzenia. Nigdy nie ucieknie od walki i nie zawaha się. Jest pewny swoich umiejętności, a o broń dba z niemal pedanterią. Nie dziwne więc, że gdy widzi kogoś kto nie potrafi sobie poradzić czy też należycie zadbać o swój oręż nie potrafi się powstrzymać od uwagi na ten temat. Bywa w tym wyniosły czym nie zaskarbi sobie raczej sympatii upomnianego. W gruncie rzeczy to jednak całkiem uprzejma osoba.
Status: Epsilon
Stanowisko: Łowca
Partnerka: Sorrow
Rodzina: Jego ojciec jest Kapitanem Królewskiej Gwardii, ale obecnie nie wie nawet czy jego syn żyje czy nie... Matka już od dawna nie oddycha, a rodzeństwa nie posiada.
Przyjaciele: Erytrea, córka Królowej. Wychował się z nią w pałacu i jest jedyną taką osobą na świecie. Na jego sympatię trzeba zasłużyć...
Rasa: Elf
Żywioł: Natura
Moce:
Żywioł: Natura
Moce:
- Jego głos ma moc. Kiedy nuci zwierzęta z okolicy zbierają się dookoła, trawa i drzewa nachylają się ku niemu, kwiaty rosną... Wtedy to on ma nad nimi kontrolę, ale nie nadużywa tego przywileju.
- Lepiej niż ktokolwiek inny rozumie zwierzęta, zna mowę wiatru i ziemi. Dzięki temu jest w stanie dowiadywać się naprawdę przydatnych rzeczy.
- Ma dar uzdrawiania kosztem własnej energii. Znaczy to też tyle, że usiłując uleczyć kogoś kto właściwie już umiera może sam umrzeć.
- Jest pod każdym względem fizycznie lepszy niż jakikolwiek człowiek będzie.
- Dawno temu nabył umiejętność bezszelestnego poruszania się w każdym terenie, więc nie robi mu różnicy czy skrada się przez piaski pustyni, las jesienią czy też po gałęziach drzew.
- perfekcyjnie włada przeróżnymi rodzajami broni, preferuje jednak broń białą.
Inne:
- Jest przedstawicielem jednego z nielicznych zawodów niegodnych - Łowcą Potworów. Z tego powodu nie wolno mu przebywać w mieście dłużej niż to konieczne. Ma też dostęp wyłącznie do "Księżyca Łowcy", czyli domu w którym zbierają się inni z jego kasty, żeby handlować, jeść i spędzać czas poza polowaniami.
- Jego jaskinia jest przystosowana do życia w niej w ludzkiej postaci i zawsze panuje w niej nienaganny porządek. Nawet jeśli dzięki temu, że Sorrow mieszka razem z nim ma dwa razy więcej sprzątania.
-Nikt nigdy, przenigdy i w żadnym wypadku nie ma prawa dotykać jego ukochanych "zabawek". Oczywiście jest pewna pani która jest wyjątkiem od tej reguły, chociaż dzięki jej wspaniałomyślności tego nie robi.
- Ma dość specyficzny sposób ubierania się i raczej kiepsko się czuje w koszulkach i dżinsach. Ogólnie raczej nie dopuszcza do siebie nowości (nawet do kanapy ledwo się przekonał). Żyje sobie spokojnie z dala od "nowoczesności" i jest z tego bardzo zadowolony.
- Ma dwóch przyjaciół w postaci zwierząt. Zazdrosną o niego wiewiórkę o imieniu Ezreal i jelenia - Wędrowca.
Lubi: - Nie przesadzę twierdząc, że treningi to całe jego życie. Mowa tu przecież o kimś kto bez problemu jest w stanie zrobić szpagat czy podniesie grubo ponad 100 kg. Kocha ćwiczyć i prawdopodobnie będzie to robił aż do samej śmierci.
- Jego ulubionym kolorem jest jasna zieleń. Kocha od wschody i zachody słońca, no i ma słabość do kwiatów.
- Z całą pewnością też szczególne miejsce w jego sercu zajmuje pewien pokój w którym mieści się cały jego arsenał.
- Przyjemność sprawia mu też zdobywanie wiedzy. Zna już na pamięć calutki bestiariusz.
Nie lubi: - Nieproszonych gości. Nikt nie irytuje go bardziej.
- W zasadzie nie toleruje też chamskich, ograniczonych umysłowo czy sprzedających swoją godność osób.
- Oczywiście wszelkie uszczerbki na zdrowiu odniesione w skutek mordowania potworów też nie leżą w gronie miłych dla niego rzeczy. Trudno cieszyć się z wybitego barku czy rozpłatanego uda...
- Stroni od alkoholu. Za powód podaje fakt, że ma nieprzyzwoicie słabą głowę.
Historia: [LINK]
- Ma dość specyficzny sposób ubierania się i raczej kiepsko się czuje w koszulkach i dżinsach. Ogólnie raczej nie dopuszcza do siebie nowości (nawet do kanapy ledwo się przekonał). Żyje sobie spokojnie z dala od "nowoczesności" i jest z tego bardzo zadowolony.
- Ma dwóch przyjaciół w postaci zwierząt. Zazdrosną o niego wiewiórkę o imieniu Ezreal i jelenia - Wędrowca.
Lubi: - Nie przesadzę twierdząc, że treningi to całe jego życie. Mowa tu przecież o kimś kto bez problemu jest w stanie zrobić szpagat czy podniesie grubo ponad 100 kg. Kocha ćwiczyć i prawdopodobnie będzie to robił aż do samej śmierci.
- Jego ulubionym kolorem jest jasna zieleń. Kocha od wschody i zachody słońca, no i ma słabość do kwiatów.
- Z całą pewnością też szczególne miejsce w jego sercu zajmuje pewien pokój w którym mieści się cały jego arsenał.
- Przyjemność sprawia mu też zdobywanie wiedzy. Zna już na pamięć calutki bestiariusz.
Nie lubi: - Nieproszonych gości. Nikt nie irytuje go bardziej.
- W zasadzie nie toleruje też chamskich, ograniczonych umysłowo czy sprzedających swoją godność osób.
- Oczywiście wszelkie uszczerbki na zdrowiu odniesione w skutek mordowania potworów też nie leżą w gronie miłych dla niego rzeczy. Trudno cieszyć się z wybitego barku czy rozpłatanego uda...
- Stroni od alkoholu. Za powód podaje fakt, że ma nieprzyzwoicie słabą głowę.
Historia: [LINK]
Sterujący: Apocalypse Rider
Ekwipunek: Na stałe (pomijając tonę broni) nosi ze sobą Triskelion na łańcuszku - znak przynależności do Królestwa. Pomimo że tak naprawdę nie musi i nie powinien go już nosić, ale nie potrafi się z nim rozstać. Zawsze ma też przy sobie starą i nieskończenie pojemną magiczną torbę. W środku trzyma różne pomoce do polowania typu bełty do kuszy, trucizny, specjalne olejki, Flamma Ferax (- czyli wieczny ogień w butelce), trochę jedzenia oraz piersiówkę z winem Radhika, które jest bardzo mocne i szybko rozgrzewa. Wśród tych wszelkich przedmiotów szczególny sentyment czuje do zniszczonej, dość brzydkiej z wyglądu książki. Bestiariusza uzupełnionego jego prywatnymi notatkami.
Sakwa: 380 ZM
Sakwa: 380 ZM
Umiejętności: Szybkość: 35
Siła: 25
Zwinność: 30
Wytrzymałość: 30
Siła: 25
Zwinność: 30
Wytrzymałość: 30
Punkty Awansu: 150 / 400
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz