Długi czarny płaszcz z obszernym kapturem do tego również czarna chusta zakrywająca dolną część twarzy. Proste kawałki pancerza ze smoczej skóry rozmieszczone w strategicznych miejscach... No i uzbrojenie. Miecz z elfiej stali połyskujący przy boku, cztery sztylety plus dwa serafickie ostrza. Kusza na plecach, a tuż pod nią wekiera. Tak. Z całą pewnością można się mnie było przestraszyć.
- Zaczekaj... Nie bój się mnie - odsłoniłem twarz i odrzuciłem kaptur odsłaniając spiczaste uszy - Jestem Ehrendil z Watahy Apokalipsy.
<Snowbird?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz