piątek, 30 października 2015

Od Ehrendila CD. Snowbird

Owa postać odbiegła. Postanowiłem pobiec za nią. Zabrałem płaszcz i torbę i wspiąłem się na drzewo. Po gałęziach dogoniłem wilka. Jednak postanowiłem nie opuszczać kryjówki. Przynajmniej na razie. Już po chwili zorientowałem się, iż jest to wadera. Po dłuższej chwili zeskoczyłem na ziemię niedaleko niej. Pewnie znowu się wystraszy. Zdaję sobie sprawę z tego jak wyglądam.
Długi czarny płaszcz z obszernym kapturem do tego również czarna chusta zakrywająca dolną część twarzy. Proste kawałki pancerza ze smoczej skóry rozmieszczone w strategicznych miejscach... No i uzbrojenie. Miecz z elfiej stali połyskujący przy boku, cztery sztylety plus dwa serafickie ostrza. Kusza na plecach, a tuż pod nią wekiera. Tak. Z całą pewnością można się mnie było przestraszyć.
- Zaczekaj... Nie bój się mnie - odsłoniłem twarz i odrzuciłem kaptur odsłaniając spiczaste uszy - Jestem Ehrendil z Watahy Apokalipsy.

<Snowbird?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz