- Już ci to mówiłem.
Zmierzyłam go wzrokiem. Może i nie miał złych intencji, ale nie zamierzam mu ufać. Za dużo razy zostałam oszukana i przez to miałam problemy.
- Mogę poznać twoje imię? - spytał
Spuściłam wzrok. Dlaczego ja jeszcze z nim rozmawiam? Dziś miał być spokojny dzień, który spędzę sama, tak jak każdy inny. Powinnam siedzieć w ciemnej jaskini, odcięta od reszty świata...
- Więc......? - nie odpuszczał
- Namida - powiedziałam.
Na razie nie ufam mu na tyle, aby zdradzać swoją prawdziwą tożsamość. Zresztą po co mu ona? I tak pewnie sobie zaraz pójdzie. Tak jak każdy. Tak jest zawsze.
<Ehrendil?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz