Co by tu opowiadać...matkę zamknięto w więzieniu i nie miałem dokąd iść.
Długo się błąkałem nie mając co ze sobą zrobić.
Pewnego dnia zdesperowany zauważyłem sporą grupkę wilków.
Podszedłem do nich i się przedstawiłem :
- Witajcie, jestem Peter...czy to jest jakaś wataha? - spytałem pewny w głosie
- Tak to Wataha Apokalipsy - oznajmił nieco ponad 3 metrowy wilk
- Czy mógłbym tu dołączyć? - spytałem lekko niepewnie
- Oczywiście, że tak - powiedział basior i lekko się uśmiechnął
- Dziękuję - kiwnąłem z uznaniem i usiadłem
Tak właśnie znalazłem swój nowy dom, zobaczymy co będzie dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz