-Tyle sie zmienia pomiędzy każdą z pór roku że możliwe jest zauważyć nawet te najmniejsze zmiany.
Myślałam na głos. Mój glos był dosc cichy, prawie ze nie słyszalny przez samą siebie. Leżałam tam i podziwiałam krajobraz tej oto dosc sporej polany. Gdzie nie gdzie było jeszcze widać zielone plamy trawy, ktura sie ujawniała pomiędzy szybujacymi liściami. Nie wiele po tym jak sie położyłam, to zobaczyłam ze krzaki na przeciwko mnie sie ruszają. Nie wyglądało to na sprawke wiatru więc skupiłam święceń uwagi na to miejsce. Chwile pózniej ujawnił sie tam człowiek, z dosc długimi włosami. Na dodatek to chyba był mężczyzna. Napięcie wstałam na równe łapy i zjeżyła mi sie sierść. Zaczęłam lekko warczeć w stronę merczyzny, będąc gotowa na walkę. Walkę kturej tak na prawde nie chciałam, bo przyszłam tylko żeby odpocząć.
<Ehrendil?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz