Uniosłem wiewiórkę do swojej twarzy i powiedziałem cicho.
- Odrzuć strach przyjacielu, Namida nie zrobi ci krzywdy.
Wiewiórka przez chwilę uważnie obserwowała waderę, a potem wskoczyła na nią. Obserwowałem Ezreala z lekkim uśmiechem.
- Nie możesz być złą osobą, pani. Ezreal trzymałby się z daleka gdyby tak było, a ja wierzę jego osądowi. Masz ochotę pójść ze mną na spacer?
<Snowbird?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz