Moja matka na to miast o kturej pewnie sie będziecie upominać ze o niej nie wspominam, opuściła mnie z ojcem gdy miałam nie pełne 2 ludzkie lata. Nawet nie znam powodu dla czego to zrobiła. Po prostu poszła i nigdy nie wrucila. Lecz wracając do histori: Wszystko szło dobrze z treningami i wszystkim innym z punktu widzenia mojego ojca. Ja gdy trenowałam to nic nie czułam. Nawet nie myślałam ze mi to bedzie potrzebne, czy nawet warte nauki. Na co dzień owijałam moją pierś bandażem zeby nie widać było biustu. Gdy ktoś pytał czemu mam bandarz to zawsze była to jedna, jedyna odpowiedz: 'Trening'. Tak jak to muj ojciec nazywał. To był trening. Trening ktury miał zobaczyć ile wytrwam psychicznie. Na co dzień mniej i mniej mnie obchodziło. Jedyne co mnie trzymało przy życiu to wymagania ojca i moja marzenie by dostać negocjatorem. Gdy nadeszła apokalipsa to byłam ucieszona. Wiekzość wioski umarło. Ja i muj ojciec przeżyliśmy. Dziwnym cudem, ale przeżyliśmy. Gdy wybuch chaos w mieście muj ojciec sie tym nie przejmował. Zaczą tylko sie pakować i mówił że wyrusza w świat. Ja sie czułam wolna. Czułam że ten wybuch dał mi nowe życie. Postanowiłam też sie spakować, ale nie do końca. Zabrałam ze sobą broń, czyli dwa pistolety kture cały czas przy sobie nosze. Jeden scyzoryk i dodatkowe kule. Ojciec sie mi dziwnie przyglądał bo jeszcze nigdy samowolnie nie chciałam używać broni. Gdy juz byłam gotowa do wyjścia ojciec mnie zatrzymał. Kazał mi tutaj zostać. Zostac tu gdzie sie urodziłam. Urodziłam i w tym samym czasie zniszczyłam chwałę ojca bo nie urodziam sie jako chłopak. Po raz pierwszy poczułam taką pustkę. Nic nie mogło mnie zatrzymać. Wiedziałam że moje oczy straciły blask już jakiś czas temu, ale teraz były kompletnie puste. Bez uczuć. Widziałam tylko przerażony wyraz twarzy ojca, gdy mu przystawiłam naładowany pistolet do głowy. Mówiłam ze jeżeli mi nie pozwoli iźdć, to umrze. Tam i w tedy. Cały się trząs gdy mnie puścił. Zchowałam pistolet i wzięłam naszego jedynego konia. Jakiś czas temu nauczył mnie jakiś znajomy jeździć konno wiec wykorzystałam możliwość i to zrobiłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz