Ehhh dawno nie robiłam nic ciekawego. Jest piątek wieczór a ja siedzę sama w domu…Fajnie by było się gdzieś przejść, coś wypić i po imprezować. Co prawda ostatnio jak ruszyłam sięz domu to wpadłam do jakiejś dziwnej dziury, ale tym razem nie będzie tak źle…Chyba. Dobra! Nie będę tu siedzieć bo zwariuję! Wziełam tylko szybko moją torbęi ruszyłam na poszukiwanie towarzystwa. W grupie zawsze raźniej! Po niecałym pół godziny łażenia po terenach watahy (Udało mi się nigdzie nie wpaść ani nic nie zepsuć!!Szok!) Zauważyłam w oddali jakąś postać. Trzeba wreszcie sięz kimś zaprzyjaźnić. Ruszyłam w tamtym kierunku.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz