- Dokąd zmierzasz Bitewny Gromie?
W odpowiedzi dumny ptak z krzykiem wzbił się w niebo i zniknął z mojego pola widzenia zostawiając mnie sam na sam z moim pytaniem. Delikatnie uniosłam w górę kąciki moich ust patrząc tam, gdzie zniknął mój skrzydlaty towarzysz. Zapowiada się ciepła, cudowna noc. Spokój i cisza, żadnych niepokojących mnie zjaw czy wilków. Tylko ja i las dookoła. Co może być piękniejszego?
- Czeeeeeeść! - podskoczyłam nerwowo słysząc głos. To by było na tyle jeśli chodzi o mój spokój... Nie odezwałam się jednak śledząc wzrokiem zbliżającą się do mnie waderę. Zatrzymała się przy mnie i zaczekała aż w końcu się przywitam.
- Witaj.
- Jak się nazywasz? Co tu robisz? Masz jakieś plany? Idziemy gdzieś? - zasypała mnie gradem pytań pod którym lekko się skuliłam. Starym nawykiem cofnęłam się lekko.
- Zwą mnie Nazgar, Dusza Wschodu - przedstawiłam się.
- Świetnie! Ja jestem Aida! - zaśmiała się tamta - Wybierasz się ze mną do miasta?
- Umh... Wolałabym nie.
W odpowiedzi dumny ptak z krzykiem wzbił się w niebo i zniknął z mojego pola widzenia zostawiając mnie sam na sam z moim pytaniem. Delikatnie uniosłam w górę kąciki moich ust patrząc tam, gdzie zniknął mój skrzydlaty towarzysz. Zapowiada się ciepła, cudowna noc. Spokój i cisza, żadnych niepokojących mnie zjaw czy wilków. Tylko ja i las dookoła. Co może być piękniejszego?
- Czeeeeeeść! - podskoczyłam nerwowo słysząc głos. To by było na tyle jeśli chodzi o mój spokój... Nie odezwałam się jednak śledząc wzrokiem zbliżającą się do mnie waderę. Zatrzymała się przy mnie i zaczekała aż w końcu się przywitam.
- Witaj.
- Jak się nazywasz? Co tu robisz? Masz jakieś plany? Idziemy gdzieś? - zasypała mnie gradem pytań pod którym lekko się skuliłam. Starym nawykiem cofnęłam się lekko.
- Zwą mnie Nazgar, Dusza Wschodu - przedstawiłam się.
- Świetnie! Ja jestem Aida! - zaśmiała się tamta - Wybierasz się ze mną do miasta?
- Umh... Wolałabym nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz