środa, 4 maja 2016

Od Raven'a CD. Lilith

-"My"?! Nie przypominam sobie, żebym cię lubił - oświadczyłem chłodno nawet nie patrząc na swoją rozmówczyni.
- Czyli wracasz do bycia nudziarzem tak? - spytała.
Gwałtownie odwróciłem się w jej stronę błyskając kłami.
- Wcale nie musisz za mną łazić - rzuciłem zły - Mam gdzieś ciebie i to co się z tobą stanie.
Lilith cofnęła się lekko, ale zaraz przyjęła tę samą pewną siebie postawę.
- Coś ty taki zły? Coś cię użarło? - spytała bezczelnie uśmiechając się.
- Widać mam swoje powody - rozejrzałem się dookoła szukając wzrokiem żywego człowieka. Ponoć demon jak głodny to zły, więc...
- Szukasz czegoś?
- Tylko szczęścia, ale ostatnio marnie mi idzie - rzuciłem czym zasłużyłem sobie na wybuch śmiechu dziewczyny. Skrzywiłem się - Idź sobie...
- No raczej nie. Podoba mi się drażnienie się z tobą - pokazała mi język. Przewróciłem oczami.
- A rób co chcesz, ale nie gwarantuję, że wyjdziesz z tego cało.
- Pffff... Jakbym się bała - odparła.
- Jak chcesz. Na twoją odpowiedzialność - nagle podchwyciłem znajomy odgłos kroków. Odwróciłem się węsząc. Zupełnie nie dbałem o swoją opinię u tej dziewczyny. Wcale mnie ona nie obchodzi.
- Jesteś chory psychicznie? - spytała śmiejąc się.
Machnąłem na nią ręką.
- Siedź, że cicho - syknąłem nasłuchując. Po chwili obrałem kierunek i szybkim krokiem ruszyłem w stronę swojej ofiary. Dziewczyna, młoda i na wysokich obcasach. Takie są najlepsze.
- Gdzie leziesz?
- Na kolację - odparłem zirytowany. Chcę krwi! Muszę ją dostać. Potrząsnąłem głową skupiając się na czekającym mnie polowaniu.

<Lilith?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz