Wstałam rano i zrobiłam nam pyszne śniadanie.Obudziłam Zera delikatnym pocałunkiem i poszłam do łazienki. Weszłam pod prysznic i dokładnie się umyłam, łącznie z włosami. Wychodząc spod strumienia wody zobaczyłam Zerusia stojącego na środku łazienki.
- Ty podglądaczu! - krzyknęłam śmiejąc się i równocześnie szybko owijając się ręcznikiem.
- Tylko tyle? - zapytał szczerząc się zawadiacko.
Puściłam mu tylko oczko i podeszłam do lusterka.
Przemyłam twarz wodą i wytarłam ją po czym zabrałam się za wykonanie subtelnego makijażu. Zero cały czas bacznie mi się przyglądał. Po skończeniu zabawy z kosmetykami pocałowałam go i odeszłam do kuchni by zjeść śniadanie. Zjadłam 2,3 kanapki i pozmywałam naczynia. Wszystko ładnie uporządkowałam w naszej jaskini, od kuchni do sypialni. Zadowolona z siebie usiadłam na kanapie wtulając się w Zera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz