wtorek, 31 maja 2016

Od Nirvany CD. Zero

- Hmm... - mruknęłam myśląc przez dłuższą chwilę - Może by tak coś upolować? - zapytałam spontanicznie.
- Czemu nie, dawno nie jadłem jakiejś dziczyzny - powiedział Zero i się uśmiechnął.
- No to w drogę - powiedziała zmieniając się w wilka i wychodząc z jaskini, zaraz za mną pojawił się Zero. Przez dłuższą chwilę maszerowaliśmy w ciszy do lasku. Szturchnęłam go delikatnie rozluźniając atmosferę, i pobiegłam przed siebie, zaczął mnie gonić, przy lasku jest dość duża górka, z której łatwo się stoczyć więc ślepo biegnąc przed siebie spadłam z tej górki a Zero na mnie. Wstałam i otrzepując się polizałam go z satysfakcją po nosie,a on tylko się uśmiechnął bo patrząc na mój wilczy rozmiar a jego to prędzej by mnie zjadł. ,,No ale cóż, do rzeczy"...- pomyślałam sobie wstając i zauważając Daer'a. Ustawiając się do szybkiego i efektownego skoku na zwierze, które niczego nie jest świadome nie może wydać najmniejszego dźwięku. Rozluźnia kończyny i oddaje długi skok wprost na zdobycz, wbija w nią swoje kły i zabija.
Bierze pierwszego gryza i patrzy na Zera.
- No dalej, teraz twoja kolej - uśmiecha się.
<Zero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz