środa, 4 maja 2016

Od Raven'a CD. Toxic'a

Im głębiej w podziemie tym gorzej się czułem. Powiedzmy sobie szczerze. Jestem łowcą przystosowanym do tropienia wszelkich istot żywych z pomocą wszelkich zmysłów. Logiczne, więc iż od takiego stężenia zgnilizny, pleśni i rozkładu w powietrzu aż ciężko mi się oddychało. Poza tym smród był niemal nie do wytrzymania. Ale czy ktoś o tym pomyślał? Ten pajac którego topem właśnie zmierzam na pewno nie. Jest ograniczoną ciemnotą. Skończonym idiotą aspirującym do bycia równie irytującym co moje rodzeństwo. Westchnąłem sfrustrowany.
- Aż tak ci ciężko? - spytał tamten. W jego głosie wyraźnie brzmiała złośliwa satysfakcją. Prxewróciłem oczami.
- W każdym możliwym calu jestem od ciebie lepszy. Zabiłbym cię gdybym miał na to ochotę...
- Jakoś jeszcze tego nie zrobiłeś.
- Bo w ten sposób Alissa by mnie znienawidziła.
- Odczep się od Alis! - warknął tamten gwałtownie się zatrzymując. O mało co na niego nie wpadłem uśmiechając się do siebie. I oto trafiłem w czuły punkt naszego Toxica.
- Odpuść sobie stary. Mam większe szanse niż ty.
- Znam ja dłużej niż ty kretynie.
- Ale ja jestem przystojniejszy, lepiej zbudowany i pociągający. No i jestem prawdziwym dżentelmenem oraz znacznie wyróżniam się wyglądem. I w przeciwieństwie do ciebie mnie wychowano w dbałości o swój nienaganny wygląd - podsumowałem - Coś jeszcze?

<Toxic?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz