-Wiesz.. Nie chce o tym wspominać..
Wymamrotałem w ogóle nie zadowolony tym co widziałem.
-Krótko mówiąc spotkałem kochanego Raven'a który znów mnie wkurzył..
Zacząłem opowiadać i zrobiłem krótką pauzę zastanawiając się co dalej opowiadać. Wiem ze i tak by poznał prawdę ale nie chce tego pamietać.
-I to tyle? A myślałem ze było więcej..
Zapytał Zero lekko zdziwiony, No i chyba trochu zawiedziony tym ze tylko to mnie załamało.
-Znalazła tam tez się Alis.. Była razem z Ravenem, jako partnerzy... Ja wiem ze szans nie mam, ale żeby mój własny mużdrzek był przeciwko mnie to już źle..
Westchnąłem i przewróciłem oczami na moje własne słowa. Nastąpiła cisza, ale nie na długo. Bo mój wzrok przykuła głowa panny. Zaczęła się tyrać w stronę ciała co mnie przyprawiło o dreszcze. Wskazałem na przedmiot a Zero się spojrzał pytająco.
-To chyba nie jest dobry znak..
Powiedziałem po czym towarzysz spoglądał w kierunek który wskazywałem. Głowa juz dotarła do ciała i zaczęła się zraszać.
-Kurde..
-Chyba będzie cza wymyślić jakiś inny sposób jej zabicia..
Skomentowałem i cofnąłem o krok gdy siało zaczęło się podnosić. I to nie normalnie. Po prostu leżała a po chwili tak jak by była opętana, co na pewno jest, wstała bez użycia żadnych kończyn. W tym momencie zaczęła lewitować nad ziemią. To sprawiło ze Zero tez się cofnął o krok tak by ona nie zaatakowała o najpierw. Bo to raczej przewidziane ze taki miała zamiar, po tym jak on jej odciął głowę.
<Zero?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz