Poszłam spać, trochę niezręcznie wyszło ale jakoś tak dzisiaj wyszło.
Wtulona w niego obudziłam się nad ranem. Wstałam i zostawiłam mu karteczkę z napisem ,,Idę coś upolować, Kocham Cię ~ Nir" i zamieniając się w wilka wyszłam z jaskini. Powitał mnie kolejny słoneczny dzień w leśnym zaciszu. Promyki wschodzącego słońca opromieniały mój pysk a ptaki spokojnie ćwierkały dodając mi przyjemności w spacerze na łąkę pełną smacznej zwierzyny. Gdy dotarłam już na miejsce poczułam, że ktoś tu jeszcze jest, odwróciłam się gwałtownie...za mną stał Zero. Uśmiechnęłam się. Postanowiłam zrezygnować z polowania więc postanowiłam się udać nad rzekę, połapać ryby.
- Idziesz ze mną Zero? - zapytałam
- Pewnie - odpowiedział śmiało.
Ruszyliśmy w stronę rzeki rozmawiając.
Wtulona w niego obudziłam się nad ranem. Wstałam i zostawiłam mu karteczkę z napisem ,,Idę coś upolować, Kocham Cię ~ Nir" i zamieniając się w wilka wyszłam z jaskini. Powitał mnie kolejny słoneczny dzień w leśnym zaciszu. Promyki wschodzącego słońca opromieniały mój pysk a ptaki spokojnie ćwierkały dodając mi przyjemności w spacerze na łąkę pełną smacznej zwierzyny. Gdy dotarłam już na miejsce poczułam, że ktoś tu jeszcze jest, odwróciłam się gwałtownie...za mną stał Zero. Uśmiechnęłam się. Postanowiłam zrezygnować z polowania więc postanowiłam się udać nad rzekę, połapać ryby.
- Idziesz ze mną Zero? - zapytałam
- Pewnie - odpowiedział śmiało.
Ruszyliśmy w stronę rzeki rozmawiając.
<Zero?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz