Imię: Araxsjel, ale nikt nie może tak mówić. Nikt poza Toxic'iem, Alissą i Nirvaną o tym nie wie, a nawet oni wiedzą, żeby się tak do niego nie zwracać.
Skróty: Arax... Chociaż już dawno wszyscy o tym zapomnieli, ku radości Zero.
Przezwisko: Zero, Zeruś, Blackfire, Juliet - Toxic rości sobie wyłączność do tego tytułu.
Płeć: Basior, widać przecież.
Wiek: 6 lat
Charakter: Zero, Zero, Zero... Co by tu o nim? Może zacznijmy od wyjaśnienia skąd się wzięło to szlachetne miano. W sumie nawet on sam do końca nie wie. Od początku tłumaczy to sobie tak: Skoro po Apokalipsie zaczął życie od zera, a ze starego życia zostało mu dokładnie tyle samo, plus dodał do tego ilość swoich znajomych w tamtym czasie. Wyszło mu piękne, eleganckie i całkiem przyzwoicie brzmiące Zero. I tak mu już zostało. Blackfire jest osobą średnio skomplikowaną. Nie ma czasu, ani ochoty na knucie intryg. Powie ci co myśli i raczej będzie oczekiwał od ciebie tego samego. No bo po co marnować czas, słowa i energię na niepotrzebne kombinowanie? Właśnie. Tym bardziej nie ma to sensu, kiedy zarządza się watahą. I tutaj Zero stara się jak najlepiej wykazać. Ma czas dla każdego, z każdym pogada, posłucha o problemach, czasami doradzi, rozwiąże jakiś problem. Raczej nie zaniedbuje obowiązków, których, prawdę powiedziawszy nie ma zbyt dużo. Pomijając fakt, że nigdy nie zależało mu na władzy i jakoś niespecjalnie stara się o prawo do samodzielnego "władania " swoją watahą zdarza mu się dominować w towarzystwie. Głównie dlatego, że jeszcze nie znalazł się taki, który chociaż zasugerował mu małą przepychankę o bycie Alphą watahy, a tak przecież też mogłoby się zdarzyć. Póki co wzrostem i posturą zdecydowanie odstrasza ewentualnych śmiałków. Niestety średnio lubi rozmawiać z kimś przy okazji albo non stop się schylając albo odgarniając sprzed twarzy (czy raczej pyska) gałęzie, więc na ogół rozmawia tylko pod postacią człowieka. Jest wtedy milej i wygodniej, a Zeruś robi wszystko żeby żyło mu się dobrze. Czasami bywa arogancki czy trochę chamski, zwłaszcza gdy ma gorszy dzień. Jest osobą inteligentną. Może nie jakoś wybitnie, ale nazwanie go tępą górą mięśni będzie obelgą. Po Apokalipsie dostał moc, której tak naprawdę nie da się długo kontrolować, więc denerwowanie go skutkuje wybuchem. Na nieszczęście okolicy - dosłownie. Zero jest wstanie zrobić własną mini-apokalipsę i zmieść z powierzchni ziemi cały kawał lasu, ewentualnie pół miasta. Przywykł do tego, że niezależnie czy jest człowiekiem czy wilkiem ściąga na siebie uwagę. Już mu to nie przeszkadza. Na ogół jest milczący, wręcz ponury i trzeba z niego wyciągać każdą informację. Na jego ustach dość rzadko widać uśmiech. Dopiero w towarzystwie kwitnie. Ze znajomymi twarzami będzie się śmiał, żartował i ogólnie dusza towarzystwa z niego. O ile już kogoś polubi, a łatwo nie ufa nowym. Toleruje wszystkich, ale nie pozwoli sobie wejść na głowę. Woli budzić respekt w nowych członkach niż od razu się z nimi przyjaźnić. To powoduje, że jest nieco oderwany od reszty. Jednak ma dziewczynę dla której zrobi wszystko. Jest jego księżniczką i oczkiem w jego głowie i prędzej sam umrze niż pozwoli komuś ją skrzywdzić. Miewa czasem przejawy bardzo romantycznego myślenia, ale na jego szczęście niezbyt często. Nigdy nie warto zapominać o tym, że jest nieprzewidywalny i czasami działa wbrew wszelkiej logice.
Cechy szczególne: Basior który nieco ponad dwukrotnie przewyższa wzrostem dorosłego człowieka. Ma całkiem niezłą, ale mimo wszystko potężną sylwetkę. O obfitej, gładkiej czarnej sierści i jeszcze ciemniejszymi znaczeniami w kształcie płomieni na łapach i ogonie. Stąd wziął się przydomek "Blackfire". Poza tym ma też czarne końcówki całkiem długiej grzywki. No i charakterystyczną czerwoną "twarz" na piersi. Pomijając wzrost - inną mutacją był i nadal jest nienaturalnie długi język dodatkowy ozdobiony przez Zero kolczykiem. Kolejne takie ozdóbki ma pod wargami. W lewym uchu ma trzy kolczyki, w prawym tylko dwa. Jako człowiek też zdecydowanie odbiega od reszty. Szczupły i doskonale umięśniony. Ma się czym chwalić w lecie z czego na ogół korzysta część damskiej grupy watahy. A rozmawiając z nim możesz mieć problem z oderwaniem wzroku od jego przepełnionych powagą, lekko rozświetlonych energią, która w nim krąży, rubinowych oczu i dwóch pionowych czarnych kresek biegnących od oczu do niemal linii szczęki. Większą część klatki piersiowej i pleców Zero pokrywa symetryczny czarny tatuaż. Poza tym ma jeszcze rękaw na lewej ręce i pojedynczy, pomarańczowy tatuaż na ramieniu prawej.
Status: Alpha
Stanowisko: Alpha, okazjonalnie też sędzia.
Partnerka: Znów brak...
Rodzina:
Miksa - partnerka (martwa)
Bevin i Tazio - synowie (martwi)
Celeste - córka (martwa)
Przyjaciele: Sketch. A z tych żywych i całkiem nowych to Toxic i Alissa.
Rasa: Wilk Zniszczenia
Moce: Jego organizm nieustannie wytwarza energię która musi być na bieżąco redukowana. Jedną myślą potrafi przewrócić drzewo czy też sprawić, że wielki głaz poleci w niebo. Zero potrafi z pomocą żywiołów zmieść z powierzchni ziemi cały kawał lasu, polanę, cały budynek albo cokolwiek innego, a czasem gdy energii jest więcej niż potrafi kontrolować wydostaje się ona pod postacią eksplozji, ewentualnie dwóch albo całej serii... Dość dobrze opanował władanie czarną magią, ale nadal przed nim sporo nauki. Potrafi przyzwać dwa podobne do niego demony. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie są to potężne bestie, ale i tak budzą grozę, więc nie potrzebuje silniejszych istot.
Inne:
- Jest wdowcem, a po swojej żonie zachował jej ulubiony naszyjnik. I mimo że znowu ma dziewczynę nadal kocha swoją pierwszą prawdziwą miłość oraz trójkę swoich martwych dzieci.
- Jego zewnętrzna powłoka sprawia wrażenie typka z serii "bez kija nie podchodź, a z kijem w ogóle" jednak wszyscy wiemy, że pozory lubią mylić. Zagrożeniem jest tylko wtedy gdy się wścieka.
- Dzięki Apokalipsie ma niemal pełną odporność na wszelkie trunki. Zero poczuje, że coś wypił dopiero około 20... butelki.
- Myśli o sobie jako o chodzącej bombie atomowej.
- Zjada naprawdę dużo i jako wilk i jako człowiek, a pomimo tego nadal ma idealną sylwetkę - usprawiedliwia to tym, że chodzący generator energii też potrzebuje paliwa.
- Jego ulubionym kolorem jest czarny i czerwony, a ulubioną porą dnia zmierzch.
- Jeśli brakuje ci mocnych wrażeń odwiedź go wcześnie rano. Zero na ogół sypia nago.
Lubi: - Czyż poligon w ogniu nie jest najcudowniejszym widokiem na ziemi? A i owszem. Zero uwielbia właśnie tam siać kontrolowany chaos i zniszczenie razem z Toxic'iem. Niech żyją Synowie Apokalipsy!
- Poza tym jest kawa. Bez kawy Zeruś prawdopodobnie nie wstał by z łóżka, a o funkcjonowaniu nie wspominając.
- No i jeszcze są zabawy. Najlepsze są te obficie skropione alkoholami, ale przecież upicie go praktycznie graniczy z cudem, więc... Cóż. I tak te są najlepsze.
Nie lubi: - Tego uczucia kiedy wie, że powinien, a nie ma kontroli.
- Zdecydowanie nie lubi też kiedy ktoś go drażni czy prowokuje - to tak jakby samobójca szukał spektakularnego sposobu na odejście ze świata jego kosztem.
- Jest też tym typem człowieka, który czerpie radość z zakupów (przez pierwsze 15 minut), a potem już jest tylko gorzej.
Historia: [LINK]
Sterujący: Apocalypse Rider
Galeria: Medalion jego żony
Inne zdjęcia: X X X X X X X X X X X X
Podczas używania swojej mocy: X X X
Jego demony: X X X X X
Jako człowiek: X X X X X X X X X X X X X
Inne zdjęcia: X X X X X X X X X X X X
Podczas używania swojej mocy: X X X
Jego demony: X X X X X
Jako człowiek: X X X X X X X X X X X X X
Ekwipunek: Medalion swojej żony. Posiada na własność dwa ogromne miecze przyozdobione czaszkami i jeden zapasowy, który dostał od Nirvany. Mieszkanie... Tego do kieszeni raczej się nie schowa, ale ma mieszkanie w swojej ogromnej jaskini.
Sakwa: 330 ZM
Umiejętności: Szybkość: 50
Siła:70
Zwinność: 30
Wytrzymałość: 50
Punkty Awansu: max.
Punkty Awansu: max.
Upomnienia: 0/3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz