- Domyśliłem się - mruknąłem oddając mu notatki.
- Dzięki - mruknął w odpowiedzi
- Dobrze pamiętam, że ty jesteś Twelve? - spytałem nagle.
- Mhm... - odwrócił się żeby odejść.
Parsknąłem pod nosem. Twelve posłał mi zdziwione spojrzenie.
- Ciekawe. Bo ja jestem Zero - wyjaśniłem nie patrząc na niego.
Twelve wrócił na swoje miejsce i zajął się tym czym wcześniej. Idę o zakład że coś liczył albo planował. Najpewniej jedno i drugie. W zasadzie chciałbym zobaczyć co on tam tworzy, ale nie interesuje mnie to na tyle, żeby coś z tym zrobić. Wbiłem wzrok w dno strumienia. Zaczynało być ciepło. Nie tak ciepło jak w środku lata, ale mimo wszystko. Niby do jesieni jeszcze daleko, ale już można późnym wieczorem lub wczesnym ranem wyczuć że się zbliża. Jeszcze trochę i doczekam się mgieł i deszczu. Noce stają się coraz dłuższe i jest coraz chłodniej. Tak, powoli nadchodzi jesień. Będę czekał z niecierpliwością. Widać że się nudzę skoro zacząłem analizować pogodę i pory roku...
No ale w zasadzie co mi pozostało?
<Twelve? Nie bij za jakość. Gorączka utrudnia mi zadanie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz