Odwróciłam się gwałtownie na dźwięk obcego głosu. Przede mną stał wysoki człowiek o czarnych włosach. Przyjrzałam się jego lewej ręce. Była mechaniczna.
Przestraszona zaczęłam się cofać do tyłu. Dopóki nie brakło mi gruntu pod łapami i nie wpadłam do wody.
- Spokojnie. Nic ci nie zrobię - uśmiechnął się i zmienił się w wilka. - jestem Jethro.
- Ja....ja jestem Snowbird - przedstawiłam się niepewnie.
< Jethro ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz