czwartek, 20 sierpnia 2015

Od Jethra CD. Snowbird

Odkąd dołączyłem do watahy...no cóż... Trochę się działo. Ktoś co chwilę się kłóci, Zero wybucha a Shira zmieniła się w dziecko. Ale nie mogę narzekać. Przynajmniej nie jest nudno. No i nie muszę się już szwędać po świecie....
***
Pod postacią człowieka zachciało mi się iść na spacer. Nie do końca jeszcze znając teren postanowiłem iść tuż przy lini lasu. Nic jednak ciekawego nie zauważyłem. Wchodząc odrobine w las poszukałem wzrokiem jakiegoś wysokiego drzewa. Kiedy takowe znalazłem, wspiąłem się na prawie sam szczyt wspomagając się lewą ręką. Czasem naprawde była przydatna, ułatwiała wiele rzeczy no i była dużo silniejsza niż normalna ręka. Z tego miejsca było widać wszystko w dosyć sporej odległości. Zauważyłem jezioro nad którym byłem już kilkakrotnie więc i tym razem postanowiłem właśnie tam pójść. Zmieniając się spowrotem w wilka pobiegłem przed siebie.
Kiedy wreszcie dotarłem, ktoś już tam był. Powoli podchądząc zastanawiałem się kim jest ten 'ktoś'. Nigdy wcześniej jej nie widziałem.
-Hej - powiedziałem i zmieniłem się w człowieka

<Snowbird? Xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz