niedziela, 23 sierpnia 2015

Twelve


"Nie mam zielonego pojęcia kiedy będzie koniec świata, ale kiedy już będzie to pewnie go przegapię."



Imię: Nie pytaj, bo nikt Ci nie powie. Słuchaj, a sam się dowiesz. Wiatr ma niezwykłe pojęcie o świecie, wie wszystko i niczego nie zatai, więc wycisz się i wyłap cichy szept niosący godność tego, który żył pomiędzy kratami. Twelve... Proste imię nieprawdaż? Dwanaście, łatwe do zapamiętania.
Skróty: Jego imię jest już wystarczająco krótkie. Wszelkie zdrobnienia są zbędne.
Przezwisko: Na co mu? A zresztą mów do niego jak chcesz.
Głos
Płeć: Ta przystojna, czyli basior
Wiek: Cztery wilcze lata
Charakter: Twelve to dziwne, humorzaste stworzenie, którego zachowania nie można przewidzieć, bo a to dzieli patelnią, a to zignoruje, a to rzuci kwiatkiem z parapetu, w ten sposób wiele storczyków siostrzyczki straciło życie. Lecz wbrew pozorom nie jest niezrównoważony, wręcz przeciwnie, odwrotnie, do góry nogami, jak tam chcecie. Spokojny, cichy gość jakich mało, czasem można go wziąć za martwego. Raz tak się zdarzyło, koledzy z laboratorium pomyśleli, że umarł, ponieważ położył głowę na ławce i nic nie mówił, ale nie każdy jest gadułą z niewyparzoną gębą. To typowy introwertyk, który odzywa się wtedy, kiedy ma coś ważnego do przekazania albo został zapytany, ewentualnie uznał, iż jego rozmówca jest godzien uwagi i zdecydował się otworzyć na towarzystwo drugiego człowieka, aczkolwiek ostatnia opcja wymaga czasu. Głównie ze względu na kruche zaufanie. Ciężko je zdobyć, a bardzo łatwo stracić. Może gdyby w dzieciństwie tak nie grano na jego uczuciach i nie wykorzystywano jego zbyt wielkiego, gołębiego serduszka, zachowywałby się inaczej. Jednak taki już jest, paskudny altruista. Najpierw pomyśli o innych, a dopiero potem powalczy o własny zysk, a jeśli miałby komuś zaszkodzić to nie kiwnie nawet palcem. Po prostu zrezygnuje z planów dla dobra innych. Ewentualnie przemyśli dokładnie każdy krok i ułoży staranną strategię, a potem i tak wychodzi na to, że działa na żywioł. No kompletny baran, robi co mu się żywnie podoba pomimo planu. Udaje idiotę i knoci przy okazji wszystko za co się zabierze, jednakże często są jakieś pożytki z jego lekkomyślności. Taki urok, jego głupota bywa celowo przemyślana, dziwnie to brzmi, ale tłumaczyć nie trzeba, bo czasem logika to zbędna rzecz.
Bezpośredni, szczery do bólu i bezlitosny. Nie będzie się zastanawiał ani owijał w bawełnę, tylko walnie prosto w twarz najboleśniejszą prawdą i nawet się nie zająknie. Przez te cechy niektórzy uważają go za wrednego, bezdusznego ulicznego szczura bez uczuć, ale to bujda na całego. Nie jest sadystą i nie rajcuje go pogrywanie na emocjach innych, on po prostu nie lubi kłamać. Ale jeśli będzie trzeba to tak zgrabnie ominie prawdę, że się nawet nie zorientujesz. Ba! Potrafi świetnie udawać i grać, ha! Doskonale maskuje uczucia, a to wszystko dzięki towarzystwu samych rebeliantów, którym nie pasowało życie pod kloszem, dzięki temu nabrał doświadczenia w oszukiwaniu, aby tylko uciec i osiągnąć swoje. Nosi tak zwaną "maskę obojętności" nie przepuszczającą niczego z wewnątrz. Wiecznie poważny, lecz nie myśl sobie, że to kompletny sztywniak, oczywiście umie się śmiać, problem tkwi w tym, że nie ma z czego. Jakoś specjalnie nie podobają mu się te typowe zabawy i żarty.
Nie obchodzi go zdanie ludzi o jego osobie, sam doskonale wie ile jest wart i nie potrzebuje opinii innych. I kij z pozorami. Nienawidzi, gdy ktoś patrzy tylko na pierwsze wrażenie. Sam woli najpierw poznać daną osobę, spędzić z nią trochę czasu, ewentualnie wtedy wydać własny arbitraż. A jeśli komuś zachce się obrażać kogoś po jednym, jedynym spotkaniu, to może się pożegnać z ząbkami. Najwyżej zostanie pogrzebany żywcem albo poleci na Marsa. Ostatecznie oberwie storczykiem siostry. Kiedy chodzi o takie chamstwo to Twelve nie będzie stał jak słup soli, wkroczy do akcji z piąstkami, jeśli cięta riposta nie da rady. Modlić się o tego idiotę, wpakuje się kiedyś w jakieś kłopoty i już nie wróci. Ja Wam to mówię! Konformista, mądrala i idiota w tych sprawach!
A gdyby był taki energiczny w wielu innych przypadkach to już w ogóle. Dzięki Bogu panuje nad wybuchami, inaczej nie byłby w stanie skradać się po zamkniętych terenach. On to jak wielka mucha, upierdliwy i denerwujący, wszędzie wlezie. Wykopie wszystkie wytyczne, na których mu zależy, chociaż mieliby go wsadzić do pudła i zabarykadować na pięć spustów.
Cechy szczególne: Twelve sam w sobie jest dosyć oryginalny. Oczywiście nie mówię tu o kolorystyce sierści, gdyż to bardzo pospolite czarno-białe umaszczenie. Inaczej jest ze skrzydłami, których Twelve posiada aż dwie pary. Umieszczone najniżej cechują się czarnymi piórami, zaś te wyżej białymi, które czasem wypadają tworząc ciekawy efekt przypominający nieco biały ogon unoszący się tuż za wilkiem. Kolejnym dosyć istotnym znakiem szczególnym jest aureola tuż nad jego głową, której pochodzenia niestety nie zidentyfikowano. Oraz nie można przeoczyć krwistoczerwonych oczu, ich barwa jest uważana za niezwykle tajemniczą i usłaną zagadkami. Samo spojrzenie przypomina idealnie naostrzony nóż przenikający przez każdy zakątek duszy niczym promienie Roentgena.
Status: Omega
Stanowisko: Wynalazca
Partnerka: Osiem planet, dwieście cztery kraje, osiemset dziewięć wysp, pięć oceanów, plus sześć miliardów ludzi oraz stworzeń... i jest singlem
Rodzina: Nie pamięta rodziców, oddali go i jego młodszą siostrę, Art, do laboratorium w bardzo wczesnym wieku.
Przyjaciele: Siostra Art i upierdliwa paczka kumplów z jednego laboratorium - Nice, Three, Sun oraz Birthday. Tutaj jeszcze nie zdążył znaleźć sobie sojuszników.
Rasa: Wilk Umysłu
Żywioł: Umysł, no ludzie?! Logika!
Moce:
- Umysłowy chaos, tak Twelve nazywa swoją ukochaną zdolność, która polega na wdarciu się do podświadomości przeciwnika i zamieszaniu mu w głowie. Takim prostym ruchem potrafi zamordować nie byle jakiego dryblasa.
- Inna perspektywa - jego lewa półkula mózgowa połączona z prawym okiem wykształciła intrygujący nerw odpowiadający za umiejętność "skanowania". Zniekształcona na korzyść siatkówka w oku dostrzega słabe punkty ciał żywych i martwych. Dzięki temu zawsze wie gdzie uderzyć, aby osłabić przeciwnika bądź przeszkodę. Często korzysta z tej zdolności do pomagania innym, całkiem niezły z niego lekarz.
- Teleportacja - przenoszenie, ściąganie przedmiotów i to nawet z bardzo odległych miejsc bez strat czasowych, zjawisko występujące na seansach mediumistycznych.
- Telekineza, nic dodać, nic ująć.
- Metamorfoza w człowieka, co raczej nie należy do żywiołu, to taki po prostu bonus powiązany z "mutacją".
- Czuje niezwykłe powiązanie z liczbami. Potrafi doskonale wszystko obliczyć i wypraktykować wzory, prawa, fizykę, chemię, matematykę. Poniekąd jest to przekleństwo. Czasem nieco się przegrzewa w związku z natłokiem cyfr, które widzi dosłownie w każdym calu świata. Ewidentnie nie jest to nadprzyrodzona moc, tylko przypadłość towarzysząca mu od młodzieńczych lat.
Inne:- W rzeczywistości "Twelve" to nie jest jego prawdziwe imię. Został ochrzczony "Dwanaście" przez naukowców, którzy się nim zajmowali.
- "Nie będę jeść słodyczy, nie będę jeść słodyczy, nie będę jeść słodyczy! ...O! Ciasteczko!"
- Uwielbia pić herbatę.
- Jest jak upierdliwy szczur, wszędzie wlezie, na każde drzewo, każdy płotek i słup.
- Lubi obserwować wszystko, co można obserwować.
- Jest biseksualny.
- Ma fotograficzną pamięć.
- Urodził się jako człowiek i dalej ma problemy z wilczą formą, na przykład gorzej się czuje na czterech łapach. W sumie jest kimś w rodzaju lycana, czyli inaczej zwanego wilkołaka. Tylko, że on nie reaguje na pełnię i nie jest żądnym krwi potworem. Zwykła istota ludzka z psią formą.
- Straszny z niego kurdupel. Kompletny brak siły, ale za to ma ponadprzeciętną inteligencję i nie jest znowuż taki wolny. Wręcz przeciwnie, szybkości oraz zwinności mu nie brakuje.
Lubi: Ciszę, spokój, książki, naukę, muzykę, samotność
Nie lubi: Hałasu, nietolerancji, bezpodstawnego osądzania, zbyt licznego towarzystwa
Historia: [link]
Sterujący: Angelique1234
Galeria: Jako człowiek: X X X X X
Wizualny przykład użytkowania mocy "innej perspektywy"

Ekwipunek: Liczny zbiór książek i cyrkiel, który czasem służy za śmiercionośną broń, ewentualnie miecz przypominający wyglądem tradycyjne, japońskie tachi.
Sakwa: 100 ZM
Umiejętności: Szybkość: 20
                       Siła: 10
                       Zwinność: 40
                       Wytrzymałość: 30
Punkty Awansu: 30 / 200

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz