sobota, 16 kwietnia 2016

Od Alissy CD. Toxic'a

Hmm… Gdzie by tu pójść…
-A może… tam!- zaproponowałam z pełnymi ustami. Sklep, który wskazałam miał śliczny drewniany szyld a na wystawie widziałam różne błyskotki. Znajdował się prawie naprzeciwko tego ze słodyczami. Było w nim pełno pięknych rzeczy: śliczne stare zegarki, biżuteria, breloczki, figurki. Biegałam od jednego drobiazgu do drugiego. W pewnym momencie zobaczyłam breloczek, taki w kształcie połówki serca. Wydawało mi się, że już go gdzieś widziałam… Nagle poczułam zawroty i silny ból głowy. Toxic spojrzał na mnie z niepokojem.
-Alis, wszystko w porządku?- zapytał. Kiwnęłam głową. To w końcu nic takiego.
-Jesteś pewna?- dopytywał się.

-Tak…- nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami. – Jestem pew…- urwałam, czując, że tracę świadomość. Usłyszałam tylko swoje imię, zanim całkiem odpłynęłam.

<Toxic? Przepraszam, że dopiero teraz, że tak krótko i wgl... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz