Przedstawienie dobiegło końca, zmęczona duchotą w namiocie szybkim krokiem wymaszerowałam na zewnątrz. Zimne powietrze owionęło mną natychmiast, sprawiając, że ramiona zaczęły lekko drżeć . Obróciłam się słysząc za sobą kroki. -Zmywasz się już? –Spytał Erik przystając na przeciwko mnie. Spojrzałam w niebo, a lampy dookoła zaczęły gasnąć jedna po drugiej. Kiedy z powrotem zwróciłam na niego wzrok, widoczny był tylko zarys jego sylwetki. -Raczej tak. Chociaż gdybym mogła pozostać w ludzkiej skórze trochę dłużej nie miałabym nic przeciwko. –Wzruszyłam ramionami . –W końcu bycie fretką nie jest ani trochę przyjemne.- Mruknęłam tak aby nie usłyszał. Erik przyjrzał mi się uważniej. Odgadłam sens tego spojrzenia, ocenia czy nie stanowię zagrożenia . Odwracam się do niego tyłem i ruszam przed siebie . Podświadomie wiem, że za mną nie podąży mimo to jednak ta pozytywna część mnie nie chce zostawać sama. Wchodzę coraz głębiej w noc oczy które do tej pory wpatrzone były w ziemie machinalnie kierują się ku księżycowi, czuję jak świadomość ze mnie odpływa, wszystkie uczucia myśli wspomnienia zamykane są w osobnym sejfie, który zatrzaskuje się z hukiem podobnym do wybuchu granatu, nie to nie wybuch granatu ja po prostu dostałam czymś w łeb. Mrużę oczy z bólu.
-Co ty wyrabiasz idiotko tu są ludzie! –Krzyknął ktoś nad moją głową . Przestraszyłam się i poczułam jakbym znowu byłam mała a siostra ganiła mnie za coś, więc po policzkach pociekły mi łzy . Zaczęłam się kurczyć i to w zastraszającym tępię nieznajomy nade mną wygląda na zdziwionego….
-Elik, Elik pobawmy się! –Rzucam się na niego . Unika mnie, jednak po kilku próbach zostaje złapany w uścisk małych rączek.
-Co ty wyrabiasz idiotko tu są ludzie! –Krzyknął ktoś nad moją głową . Przestraszyłam się i poczułam jakbym znowu byłam mała a siostra ganiła mnie za coś, więc po policzkach pociekły mi łzy . Zaczęłam się kurczyć i to w zastraszającym tępię nieznajomy nade mną wygląda na zdziwionego….
-Elik, Elik pobawmy się! –Rzucam się na niego . Unika mnie, jednak po kilku próbach zostaje złapany w uścisk małych rączek.
< Elik <3 ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz