niedziela, 26 czerwca 2016

Od Nirvany CD. Zero

Zaniepokojona postanowiłam jednak nie być uparta i zostać na wzgórzu.
Fakt, faktem, że Toxic zepsuł nam wspólne spędzanie czasu jednak dobro watahy jest najważniejsze.
Siedząc tak i rozmyślając po dłuższej chwili postanowiłam wstać i udać się w nieco bezpieczniejsze miejsce - naszej jaskini.
Usiadłam na kanapie i postanowiłam zrelaksować się czytając wspaniałą powieść, jednocześnie wciąż gorączkowo martwić się o Zera.
Wstałam z kanapy na chwilę odkładając książkę na stolik po czym włączyłam czajnik elektryczny. Na chwilę przycupnęłam na taboreciku czekając aż woda się zagotuje. Zalałam kawę i postanowiłam, że poczekam aż ostygnie, czekając tak zauważyłam jak do domu wpada Zero.
Podbiegłam do niego :
- Zero? Co się tam dzieje? - zapytałam zaniepokojona
- T...to demony... - wykrztusił gorączkowo po czym wstał i prostym gestem kazał mi się schować. Posłuchałam go,nie miałam wyjścia.
Po chwili wpadł za nim Toxic i wspólnie próbowali unicestwić tę mroczną istotę.

<Zero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz