środa, 1 czerwca 2016

Od Raven'a CD. Lilith

Huczało mi w głowie kiedy wygłodniałym wzrokiem przeszukiwałem okolicę. Dlaczego jestem aż tak głodny? Tak nagle... To nie tak zwykle wygląda. Zdecydowanie nie. Przynajmniej tamta się ode mnie odczepiła. To jakiś plus jest w całej tej sytuacji. Ni stąd ni zowąd na ulicę przede mną wyszedł dzieciak. Nie za duży, tak na oko z 14 lat. Musi póki co wystarczyć. Chwilowo nie mam tu nic innego. Z warknięciem skoczyłem na to biedne dziecko szybciej niż było w stanie zareagować. Chwyciłem typka, zaciągnąłem w ciemny zaułek i szarpnięciem skręciłem mu kark. Nie pokrzyczy sobie już. Z pewną satysfakcją ugryzłem. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz gdy pierwsze łyki słodkiej krwi chłopca spłynęły do mojego gardła.
- O rzesz ty... - usłyszałem. Lilith. Znowu.
Zawarczałem puszczając osuszone ciało. Uderzyło w ziemię z głuchym łupnięciem. Oblizałem się zastanawiając się czy pozbyć się tego świadka.
- Masz krew na brodzie - stwierdziła beztrosko - I na szyi i ubraniu... Nie umiemy za czysto jeść co? - zadrwiła.
Wyszczerzyłem zęby w groźnej imitacji uśmiechu, ale tamtej to chyba wystarczyło.
- Jesteś dziwny wiesz?
- Jestem demonem - odparłem.
- I tak dziwny - wzruszyła ramionami - Ale mordujesz ludzi. Jak dla mnie bardzo spoko o ile też dasz mi się zabawić.
- Nie bawię się. Albo oni albo ja. A ja bardzo lubię swoje długie życie.
- Nie lubisz zabijać?
- Oczywiście, że lubię. Uwielbiam gnębić słabszych. Jestem baaardzooo złym chłopcem - stwierdziłem mrużąc oczy. Zabawna jest ta głupiutka dziewczynka. Mogę się z nią pobawić jeszcze trochę.
Nocne powietrze rozdarł krzyk, a zaraz później odgłos ucieczki. Zerknąłem w stronę dźwięku. Człowiek. Ucieka od nas. Na oko oceniłem dystans. Z 15 metrów. Dobrze. Po 30 metrach sztuczka którą chcę zastosować miesza we łbie. Dla obserwatorów zwyczajnie zniknąłem, by pojawić się tuż przed człowiekiem. Dla mnie była to chwila sprintu i już. Człowiek leżał na ziemi. Oparłem nogę na jego klatce piersiowej.
- Mogłabyś Lilith? - spytałem wskazując na swoją ofiarę.

<Lilith? Zabij prosz :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz