czwartek, 23 czerwca 2016

Od Toxic'a CD. Raven'a

Miałem wielką ochotę by zrobić cokolwiek byle by ten piekieł poczuł ból. Niestety sobie odpuściłem.
-To ze niby jesteś 'perfekcyjny' nie oznacza ze wszystko dostaniesz
Przecedziłam przez żeby, w tym samym czasie co odwróciłem się plecami do czerwono-okiego. Kontynuowałem podróż tym tunelem, ciagle powstrzymując moje zmysły od reagowania na okoliczności w których byliśmy. Idąc przed siebie robiłem wszystko by tylko ignorować słowa 'aniołka', tylko po to by w końcu musz znaleść wyjście. To była chyba najdłuższa podróż która kiedykolwiek przeżyłem. Dość ze ten chciał mi rozwalić nerwy do reszty, to jeszcze musiałem się powstrzymywać zmysł węchu z większości od reagowania na te straszne okoliczności w których w tym monecie byłem. Kiedy juz minęło jakies pare minut. Zaczęło się przejście powietrza aż stało się pokojem. Zapach zgnilizny i grzyba nie był juz tak intensywny. Tutaj pachniało prędzej dymem, co mnie lekko zdziwiło. Do czasu gdy znów miałem szczęście uruchomić machinie tego co sobie zamieszkał w tym domku lata temu. Ku mojemu zdziwieniu otwarł się sofie prosto przede mną. Następnie ujrzałem ławę wypływająca z tego otwarcia na co odskoczyłam od zagrożenia prawie wpadając na Raven'a. A żeby tego było mało dostrzegłem jak ściany powoli zaczęły się przesuwać w środek pomieszczenia mając w narzut nas zmiażdżyć.

<Raven? Postanowiłam napisać wszystkie opka zaległe dziś. Wiec sry ze krótkie>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz