czwartek, 18 lutego 2016

Od Aidy DO Kogoś

-No do jasnej [tu padły różne nie cenzuralne słowa] stój że w miejscu!!!! krzyknęłam zirytowana, odkładając moją prowizoryczną procę z patyków i gumki recepturki, do królika, który właśnie chamsko zwiał mi w krzaki. A prawie go trafiłam!!! -Muszę zainwestować w jakąś porządniejszą broń ...-pomyślałam. Zrezygnowana trwającym już ponad godzinę nieudanym polowaniem ruszyłam dalej na poszukiwanie kolacji. 
-O! Jagody... Zauważyłam czarne owoce i przystąpiłam do jedzenia.-Dobre i to powiedziałam sama do siebie...Nagle zza rogu wyłonił się jakiś dziwny jeleń. Poruszał się powoli więc wydało mi się że jest wolniejszy od królika i może uda mi się go złapać...Niestety tylko mi się wydawało..Gdy spróbowałam go gonić to wredne zwierze zaczęło zwiewać szybciej niż porządny królik. Po jakimś czasie bezsensownej gonitwy zaczęłam zdawać sobie sprawę że nie do końca wiem gdzie się znajduje, zwierze wciąż wyprzedzało mnie o sporą odległość ale nie chciałam się poddawać , przecież musi się kiedyś zmęczyć ! Niestety moje polowanie zakończyło sie szybciej niż myślałam. Była to jakaś pułapka na zwierzęta albo...W sumie nie wiem co to było! Nie zauważyłam tego! Wyglądało jak liście , ale z liści była tylko siatka, więc po wbiegnięciu na to wpadłam w jakiś duł waląc głową o piasek...Gdy się otrząsnęłam popatrzyłam w górę. Siedziałam w jakiejś na ok 4 metry wysokiej dziurze! -W sumie cud że sobie niczego nie złamałam...Stwierdziłam i spróbowałam wdrapać się po ściance lecz bez skutku... Na dodatek zaczęło się ściemniać .Taa ja to mam talent do pakowania się w kłopoty ... Usiadłam zrezygnowana na ziemi zła na siebie. No to chyba zostało mi tylko jedno wyjście... -Ratuuunkuu !! - Wydarłam się na cały głos mając nadzieje że ktoś mnie usłyszy...
<Ktoś? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz