niedziela, 7 lutego 2016

Od Toxic'a DO Alissy

Przechadzałem się po zaśnieżonym lesie. Nie było aż tak zimno jak mi się wydawało żę będzie, ale i tak jest mi często ciepło dość żę tak na prawde jest zimno na polu. Więc dla mnie to nic nowego. Muj spacer w ciszy nie trwał długo. W oddali mogłem dostrzedz figurę innego wilka, a z tego że sierść była podobna do śniegu to stawiałem na Scarlett, Snowbird lub Alis. Raven był wykluczony bo nie było widać żadnych skrzydeł. Im bliżej byłem tym łatwiej bylo dostrzedz wilka czającego się za tą sylwetką. Okazało się że to była mała Alis, ktura prawdopodobnie też tędyt tylko przechodziła. Jeżeli się nie mylę to mnie już dawno dostrzegła, powodem do takiego myślenia jest kolor moiej sierści ktura jest czarna. Nie trwało to długo zamin się spotkaliśmy. Przywitałem się z lekkim uśmiechaem, a wadera zrobiła to samo.
-Co cię tu sprowadza?
Zapytała zaciekawiona moim pobytem.
-Dziwnie to zabrzmi, ale spacerowałem sobie. A ciebie co tu sprowadza?
Zapytałem w ciąż lekko się uśmiechając do Alis.

<Sry że krutkie ale ni ma pomysłu xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz