czwartek, 25 lutego 2016

Od Nirvany CD. Zero

- Skoro tak twierdzisz...ale ja mam pomysł - stwierdziłam
- Tak? - zapytał z uśmiechem
- Tak. Może by tak, przejść się na kręgle? - zapytałam z atrakcyjnym uśmiechem na twarzy.
- Dobry pomysł - uśmiechnął się i delikatnie ucałował moje usta.
- To, może ja się pójdę przebrać? - zaśmiałam się i poszłam do naszej sypialni, ubrałam jakieś rurki i ładną granatową bluzkę, którą dostałam od ukochanego. Po chwili byłam już gotowa do wyjścia. Weszłam do salonu i zobaczyłam siedzącego tam Zera.
- To co,jesteś gotowy? - zapytałam i usiadłam obok niego i czule go pocałowałam. Jeszcze chwile nie mogłam się od niego oderwać. Po chwili powiedział :
- Jasne! - puścił do mnie oczko i wstał.
Ubraliśmy się odpowiednio do pogody i wyszliśmy z jaskini.
Szliśmy przed siebie trzymając się za ręce, nagle coś przemknęło mi przed oczami. Zaniepokojona stanęłam jak wryta. Spojrzałam na Zera i widocznie doskonale wiedział o co mi chodzi.
- To znowu one... - stwierdził - Zostań tu, ja zaraz wrócę - powiedział i ucałował mnie po czym zmienił się w wilka i rzucił się w pogoń za demonem.
- Zero! - krzyknęłam próbując go zatrzymać, zmartwiłam się.
Nagle poczułam obecność jakiegoś demona za sobą, przeszły mnie dreszcze, nie miałam pojęcia co robić, czy stać w bezruchu czy zaatakować...oby dwie czynności nie mają większego sensu więc przemieniłam się w wilkołaka. Zaczęłam biec przed siebie, szybciej niż kiedykolwiek, jednak po chwili poczułam jak coś wbija się w moją łapę odwróciłam się, był to jakiś pręt? Nie wiem...padłam na ziemię jednak zostały mi siły by biec dalej, podniosłam się napięcie i uciekałam dalej.
Znalazłam się w miarę bezpiecznym miejscu i usiadłam przemieniając się w człowieka, wyciągnęłam pręt z nogi i położyłam się na chwile. Zauważyłam Zera biegnącego w moją stronę więc podniosłam głowę, która po chwili opadła.

<Zero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz