środa, 17 lutego 2016

Od Sorrow CD. Ehrendil

Przygląda się stworzeniowi jak filmowi w kinie. Ciekawa zmierzyła w stronę cienia bestii, ale jak się mu przyglądnełam dokładniej to nie wyglądał zbyt kuszonco. Jeżeli by to było możliwe, to by jego cień mnie zaatakował. Bez problemu można było dostrzedz złość i ból w jego oczach. Ten widok dał mi pomysł. Postanowiłam stać się cieniem drzewa stojącego przed pyskiem Mantykory. Pojawiłam się w formię człowieka za drzewem i wyciągnełam moją broń palną. Uśmiechnełam się do Ehrendila i szybkim, zwinnym ruchem strzeliłam w oczy potwora. Następnie znów zmieniłam się w cień i zaczęłam śmiać. Powruciłam do Ehrendila a ten spojrzał na mnie jak na przedszkolaka, ktury nie umie ktury nigdy nie słucha. Mantekora natomiast zaczeła się wściekać a krew wypływała z jej dawnych oczu. Była ślepa a trucizna ją powoli zabijała. Stworzenie zaczeło atakować wszystko stojące mu w drodze.
-Teraz coś się dzieje!
Przyglądałam się potworowi zadowolona moim działaniem. Widząc po twarzy mojego towarzysza to nawet jemu się trochu podobał fakt żze coś się dzieje.

<Ehrendil? Sry że krutkie>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz