- Wybacz mi Sorrow, lecz mam już zajęcie - powiedziałem patrząc na nią uważnie.
- Tak? A jakie jeśli mogę wiedzieć? - spytała zainteresowana.
- Szedłem na polowanie. Jestem... Łowcą potworów - wyznałem niechętnie.
- Aha... - zmarszczyła brwi przyglądając mi się.
- Może chciałabyś do mnie dołączyć? Twoja obecność tylko uświetni moje polowanie - uśmiechnąłem się lekko.
- A na co polujesz?
- Mantykora.
Sorrow popatrzyła na mnie pustym wzrokiem. Oczywiście. Nie rozumiała. Przecież nikt jej nie uczył bestiariusza. Wygrzebałem ze swojej torby starą lekko podniszczoną książkę. Jej skórzana okładka gdzieniegdzie była już wytarta. Szybko przekartkowałem ją szukając odpowiedniego wpisu, Strona 30... A jest. Odwróciłem bestiariusz w stronę dziewczyny i pokazałem jej ilustrację. Obrazek przedstawiał lwa z głową człowieka, skrzydłami smoka oraz ogonem skorpiona. Poza tym stronę pokrywały różne opisy i moje pismo. Lata temu uzupełniłem tę księgę we wszystkie potrzebne mi informacje.
- To jest mantykora. - powiedziałem po chwili - Więc jak będzie? Zechcesz mi towarzyszyć pani?
<Sorrow?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz