czwartek, 7 stycznia 2016

Od Nirvany CD. Zero

- Rzeczywiście pięknie... - pocałowałam go - Może i nie mamy łyżew ale możemy pojeździć - stwierdziłam
- Oczywiście - uśmiechnął się do mnie
Weszliśmy na jezioro...,,Jest twarde" pomyślałam...na pewno jest. Ślizgaliśmy się przez parę minut...oczywiście nie obyło się bez upadków ale było przy tym dużo śmiechu. Po pewnym czasie wyszliśmy z ,,ślizgawki" a ja rzuciłam się w śnieg ze śmiechem a on obok mnie...przytuliłam go a on mnie, ogółem było bardzo przyjemnie.
Po tym wszystkim zgłodniałam więc zaproponowałam mały posiłek.

<Zero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz