wtorek, 12 stycznia 2016

Od Seishin DO Raven'a

Siedziałam na jakimś kamieniu nad jeziorem i przyglądałam się przedziwnym stworzeniom co chwila przepływającym pod lodem. Ktoś mógłby zapytać co takiego ciekawego jest w rybach. A ja powiem, że to nie były ryby. To z pewnością nie były ryby. Przynajmniej teraz.. Może kiedyś, przed apokalipsą. Przekręciłam łeb w prawo i uważniej przyjrzałam się niebieskiemu stworzeniu z trzema parami oczu i długim rozdwojonym na końcu ogonem. Nie. Teraz to z pewnością nie była ryba. Wyprostowałam się i rozciągnęłam ziewając. Odkąd dołączyłam do tej watahy nie sypiałam dobrze.
-Haha, mogłabyś zainwestować w poduszkę, wiesz?-zarechotała ciemna strona Kuro. Zerknęłam na niego z góry i przewróciłam oczami.
-Nie powinieneś się tak wymądrzać-mruknęłam zeskakując z kamienia na lód. Przez chwilę próbowałam utrzymać równowagę, jednak na nic się to zdało i po chwili walnęłam łbem w lód. Kuro zaczął się śmiać, z brzegu również doszedł moich uszu jakichś śmiech. Zerknęłam w tamtą stronę i zobaczyłam białego wilka z różnymi skrzydłami. Uśmiechnęłam się pod nosem i dźwignęłam się na łapach. Chwiejnym krokiem podeszłam do brzegu i ogonem złapałam wilka za łapę wciągając go na lód.
-Weeeeeee!-wrzasnęłam jadąc szybko po lodzie.


<Raven? Rozpoczęcie mega xd wybacz, nie mam żadnego pomysłu :c>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz