To była bardzo krótka rozmowa. Ale skoro Peter postanowił zniknąć to postanowiłem za nim iść. Najpierw odprowadziłem do wzrokiem, a nastepnie sam sie zmieniłem w wilka i poszedłem za nim. Na szczęście mnie nie zauważył, a ja spokojnie go szpiegowałem. Kiedy dostrzegłem że położył sie na trawie i nigdzie sie nie wybiera, wyszedłem z ukrycia. Wilk patrzył w moją stronę. Podeszłem do niego i siadłem obok.
-Ty tak mało mówisz, czy po prostu nie masz o czym?
Zapytałem patrząc na towarzysza.
<Peter? Przepraszam że krótkie..>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz