poniedziałek, 4 stycznia 2016

Od Sorrow CD Ehrendila

Uśmiecha się do wiewiórki i patrzy znów na elfa.
-Ehrendil.. Tak?
Zapytałam by sie upewnić czy zapamiętałam dobrze jego imię.
-Tak, pani
Jest bardzo kulturalny w porównaniu do wiekrzosci mężczyzn któryh znam. Ale czekaj, czekaj.. Czy on przypadkiem nie nazwał mnie "pani"!? Woah! Nikt nigdy mnie tak nie nazwał, a zwłaszcza ze zawsze grałam role przeciwnej płci. Nawet sie przyzwyczaiłam mowić o sobie jako płeć męska.. Bede chyba zmuszona do odzwyczajania sie od dawnych wan. Mam nadzieje ze mi sie to kiedys uda.
-Wszystko w porządku?
Jego głos wyrwał mnie z myśli. Musiałam sie zastanowić chwile o co pytał zeby to do mnie dotarło.
-Co..? A tak, wszystko w pożądku. Czemu pytasz?
-Wyglądałaś bardzo zasmucona z jakiegoś powodu
-Na prawde?! Przepraszam, nie chciałem żeby to tak wyglądało..
"Znów to zrobiłam! Miałam przestać.. Zua, zua Sorrow!" Zamknęłam oczy i zmarszczyłam brwi. Musze sie w końcu tego oduczyć.
-Nie wyglądasz zbyt dobrze, pewna jesteś ze ci nic nie jest
-Tak na pewno, już mi przeszło
Jaki on miły. Normalnie nigdy bym nie pomyślała że znajdę taką osobę.
Spojrzałam na wiewiórkę a ta patrzyła na mnie dość czujnym wzrokiem. Tak jak by obserwowała wszystko co robię.

<Ehrendil? W końcu coś napisałam!>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz