Siedział tam Toxic...o ile się orientuję.
Więc postanowiłem się przywitać.
- Cześć - rzuciłem i usiadłem
- O, cześć! - uśmiechnął się
- Co tam u ciebie? - spytałem obojętnie
- Dobrze... - stwierdził a ja zmieniłem się w wilka i ruszyłem na polowanie.
Zauważyłem dorodnego Daer 'a więc rzuciłem się na niego...wbiłem w niego moje zęby i przyjemny zapach krwi oraz świeżego mięsa sprawił, że od razu zabrałem się za jedzenie.
Po zjedzeniu położyłem się w trawie i usłyszałem szelest w krzakach.
<Toxic?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz