- To gdzie idziemy? - spytała
- Zależy gdzie chcesz iść. Może do miasta? Albo nad jezioro? Podobno zamarzło i wygląda ślicznie - lekko ścisnąłem jej dłoń.
- Taak?
- Chodźmy zobaczyć - mrugnąłem do niej i pociągałem ją w stronę jeziora,
Po kilku minutach drogi dotarliśmy na miejsce. Rzeczywiście jezioro zamarzło i wyglądało pięknie. Zatrzymałem się żeby podziwiać widoki.
- Widzisz? Miałem rację - przytuliłem Nir.
<Nirvana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz