Jako że jestem nowa to postanowiłam pozwiedzać samotnie tereny. I przy okazji muszę się umyć, moje futro jest całe od błota.
Weszłam do lodowatej wody i wzięłam przyjemną, zimną i długą kąpiel.
Potem dla zabawy wytarzałam się w śniegu. Siedziałam tak i usłyszałam
szelest. Dochodził z krzaków za mną. Skąd wiem? Nie wasz interes.
ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Odwróciłam łeb powoli. Krzaki
się nie ruszały.
- No i po co się ukrywasz? - warknęłam - Przecież wiem gdzie jesteś!
Krzaki ponownie się poruszyły i wyszedł z nich jakiś wilk.
<Ktoś, coś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz