Westchnęłam.
-No cóż, chyba nie mam za wielkiego wyboru, nie?- Raven
tylko wzruszył ramionami.
-Zawsze możesz dać się złapać Łowcom, ale nie polecam-
rzucił. Ruszyłam więc za nim. Niezbyt często bywam w ludzkim mieście.
Rozglądałam się po sklepach i kamieniczkach. Parę rozpoznałam, ale większość
była mi obca.
-Kurczę, sporo tu tych sklepów- zauważyłam niezwykle
inteligentnie.
-Nigdy tu nie byłaś?
-Byłam, ale zawsze tylko w konkretnych celach i w sumie to
nie znam tego miejsca- odpowiedziałam. Chłopak się zamyślił.
-Łowcy raczej nie powinni tutaj zaglądać, więc jak chcesz możemy
pozwiedzać. Co prawda za wiele atrakcji nie znajdziesz, ale mogę ci pokazać
parę miejsc, które powinny ci się spodobać- zaproponował.
-Serio? Super!- ucieszyłam się. Po chwili dotarliśmy do
całkiem przyjemnie urządzonej kawalerki. Chwilę przestępowałam z nogi na nogę.
Raven zaczął się rozglądać po mieszkaniu.
-Czego tak szukasz?- spytałam zaciekawiona.
-Pieniędzy- odparł. W końcu stanął przede mną z portfelem w
ręce.
-To co, idziemy zwiedzać.- Pisnęłam uradowana. Najpierw zwiedziliśmy
sklep z bronią (nie chcieli mi nic sprzedać, ale fajnie było pooglądać),
później zaciągnęłam mojego towarzysza do sklepu ze słodyczami (wzięłam
batonika, Raven nic nie chciał. Mówiłam mu że tylko idioci i anorektycy nic nie
kupują w takim wspaniałym sklepie, ale nie słuchał), a następnie do księgarni
(kupiłam książkę o astrologii). Potem weszliśmy do jakiegoś sklepu z ubraniami
(oczywiście jak już znalazłam coś ładnego, nie było mojego rozmiaru…). Na końcu
poszliśmy do gospody. W środku było całkiem sporo ludzi. Kilkoro z nich
siedziało przy barze. Ogólnie było dosyć przytulnie. Spojrzałam na Raven’a.
Patrzył w kierunku baru. Coś było ewidentnie nie tak...
-Wszystko w porządku?- zapytałam.
-Tak, tak…-
powiedział, ale czułam, że coś nie gra.
-Wyglądasz jakbyś zobaczył ducha…- I to najwyraźniej ducha,
którego bardzo nie lubił, wnioskując po wkurzonej minie i po tym jak podszedł
do złotowłosego faceta, który właśnie coś zamawiał.
-Wyjaśnisz mi co ty tu, do cholery, robisz?
-Też tęskniłem, braciszku…
<Raven? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz