Spędzałem sobie ten jeden z ostatnich dni zimy w jaskini. Nie miałem zamiaru wychodzić, ale skoro śnieg za nie długo zniknie, to postanowiłem jeszcze się przejść. Wychodząc dostrzegłem jakiegoś wilka szukającego czegoś w śniegu. Z tego co kojarzę to osobiście jej nie znałem, ale należała do watahy. Było to pewne. Podszedłem do niej i się przywitałem.
-Cześć
Wadera się wystraszyła kiedy usłyszała mój głos. Nie miałem jej wystraszyć ale najwyraźniej mnie ledwo teraz zauważyła.
<Lena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz