Okej... Powoli.. Właśnie żywa, oddychająca istota spytała mnie czy pójdę z nią na zabawę? Są dwie opcje. Albo to znowu jakiś głupi i dość dziwny żart, albo wszechświat zmierza ku zagładzie. Venom jednak nie wygląda mi na osobę, która robiłaby takie żarty, nawet przyznał mi się do homoseksualizmu żeby mnie przekonać, choć i tak w życiu bym nie uwierzyła że ktokolwiek próbuje mnie wyciągnąć na randkę.
- N-no skoro tak stawiasz s-sprawę... Chyba n-nie mam wyjścia- westchnęłam uśmiechając się na widok rozradowanego Venoma. - A-ale ostrzegam, n-nie jestem r-rozrywkową osobą i n-najpewniej będziesz się ze mną n-nudzić.
- Aj tam. Fajnie będzie. To o której się spotykamy?
- M-może za godzinę?- zaproponowałam
- Super! Zobaczysz że będzie fajnie!- gdy Venom wyszedł zastanawiałam się chwilę co zrobić. Jest już dość ciepło więc nie będę musiała siedzieć w wilczej postaci. Jako że nie jestem w posiadaniu żadnych bardziej eleganckich ubrań, założyłam dżinsy, białą bluzkę na krótkim rękawku i moją ulubioną brązową bluzę. Teraz tylko wystarczy trochę poczekać na Venoma, kto wie może faktycznie będzie fajnie?
<Venom?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz