środa, 2 marca 2016

Od Vestarii CD. Venom'a

Zmrużyłam oczy. Coś do mnie lazło i wyraźnie to ja byłam głównym powodem tego spaceru. Zgubiło się to czy co?! Przewróciłam oczami przy okazji prostując i składając skrzydła. Nie ma sensu zwiewać. Widział mnie, więc może mnie gonić. Nie mam ochoty kombinować. Zróbmy to po męsku, rzuciłam w myślach szykując się do tego 'przyjemnego' spotkania z bliżej nieokreślonym biało-czarnym czymś o kształcie wilka kilka metrów ode mnie.
- Cześć - rzuciło. Ewidentnie basior. Na 100%. Czarna grzyweczka i uszy jeszcze większe niż moje. Z pewną zazdrością zmierzyłam kolczyki ww jego uszach. Niby mam swoje, ale moje są takie no... inne. Odrzuciłam na na bok swoje czaro-czerwone kudły i zmierzyłam przybysza chłodnym wzrokiem.
- Czego? - warknęłam na niego.
- Chciałem się przywitać...?
- To coś ci się popierdoliło.
- Nie wydaje mi się - uśmiechnął się - Jestem Venom, a ty?
- Wal się - odsunęłam się od niego na bezpieczną odległość.
- Oryginalnie 'Wal się' - wyszczerzył się - A tak na serio?
- Wydupiaj - warknęłam.
- Coś ci zrobiłem? - zrobił zdziwioną minę. Przybrałam jeszcze groźniejszą minę patrząc na niego spod byka.
- Gówno. Do widzenia - odwróciłam się.
- Zaczekaj!
Jeszcze bardziej wkurzona rzuciłam na niego okiem przez ramię.
- Zaraz zrobię ci krzywdę zjebie...
- Ale się nie przedstawiłaś...!
- Oh... Vest do cholery! - wrzasnęłam i szybkim krokiem ruszyłam przed siebie.

<Venom?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz