- Ughhh....- zgniotłam kartkę i rzuciłam ją za siebie opierając czoło o biurko. Oby wpadło pod łóżko i zostało zapomniane na wieeekiiiii. O dziwo, dostałam tą kulką papieru w głowę. Zemsta kartki. Odwróciłam głowę patrząc zza zasłony włosów na przyczynę tajemniczego powrotu tego papierka. O dziwo, tym powodem okazała się Vest, stojąca ze skrzyżowanymi rękami na środku jaskini rozglądając się za czymś. No tak, telefon.
- Gdzie on jest?- chyba ma zły dzień, co jest dziwne bo w sumie dzień się dopiero zaczął
- Tam...- machnęłam ręką w kierunku stołu- J-jak noga?
- Świetnie- zabrała swoją własność i od razu zaczęła coś tam sprawdzać
- D-dzwonił w n-nocy- mruknęłam
- Aha...- wymamrotała w odpowiedzi dalej zapatrzona w ekran. W międzyczasie ja ponownie rzuciłam papierową kulką, tym razem wpadła pod łóżko. Spojrzałam z powrotem na Vest, czekając na dalszy ciąg wydarzeń.
<Vestttt?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz