poniedziałek, 7 marca 2016

Od Leny CD. Vestarii

Spacerowałam jakiś czas, może trochę ponad godzinę zanim wróciłam do jaskini. Potem jeszcze chwilę posiedziałam nad tą tajemniczą książką zanim wzięłam się za pisanie. Nic ciekawego czy ważnego, parę pomysłów czy hipotez. Same nudy. Potem zaczęłam sobie zwyczajnie bazgrolić, a nawet składać origami. Wkrótce całe moje małe biurko było zawalone kulkami papieru i jakimiś papierowymi zwierzątkami czy samolotami. Rozłożyłam jedną z poskładanych kartek. Stare notatki, przebieg jednego z eksperymentów.
- Ughhh....- zgniotłam kartkę i rzuciłam ją za siebie opierając czoło o biurko. Oby wpadło pod łóżko i zostało zapomniane na wieeekiiiii. O dziwo, dostałam tą kulką papieru w głowę. Zemsta kartki. Odwróciłam głowę patrząc zza zasłony włosów na przyczynę tajemniczego powrotu tego papierka. O dziwo, tym powodem okazała się Vest, stojąca ze skrzyżowanymi rękami na środku jaskini rozglądając się za czymś. No tak, telefon.
- Gdzie on jest?- chyba ma zły dzień, co jest dziwne bo w sumie dzień się dopiero zaczął
- Tam...- machnęłam ręką w kierunku stołu- J-jak noga?
- Świetnie- zabrała swoją własność i od razu zaczęła coś tam sprawdzać
- D-dzwonił w n-nocy- mruknęłam
- Aha...- wymamrotała w odpowiedzi dalej zapatrzona w ekran. W międzyczasie ja ponownie rzuciłam papierową kulką, tym razem wpadła pod łóżko. Spojrzałam z powrotem na Vest, czekając na dalszy ciąg wydarzeń.

<Vestttt?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz